Wpis z mikrobloga

@mariancb:

W 20. minucie niedzielnego meczu kibole Śląska zaczęli odpalać ogromne ilości środków pirotechnicznych – race, petardy oraz rakiety. Na stadionie zrobiło się bardzo niebezpiecznie, gdyż odpalone rakiety spadały na murawę boiska oraz w inne sektory.

Równocześnie race na swoim sektorze odpaliła też grupa kiboli Legii i cały stadion pokrył się gęstym
  • Odpowiedz
@dobrzecisiewydaje: nie od dziś wiadomo, jak wnoszą:

Zastanawiasz sie jak kibice wnosza race na stadion. Otoz juz mowie. Jade kiedys na mecz, parkuje sobie na parkingu pod Torwarem, patrze, a tu grupka lysych sebixow wypina tylko, a inni laduja tam ogromne ilosci rac. Wiekszosc z nich byla solidnie przecwelona w wiezieniu wiec powazne ilosci pirotechniki zostaly ukryte w odbytach wykletych. Pozniej dzieje sie rzecz nieprawdopodobna, jeden z gniazdowych Legii wbija
  • Odpowiedz
  • 0
Takie oburzenie jakby pierwszy raz ktos wniósł piro na stadion zwłaszcza przy meczu podwyższonego ryzyka. Pisanie dla sztuki. Wyborcza out.
  • Odpowiedz
@piotr-wroclaw: Żenada to była na meczu Lech - Legia, a raczej o wydarzeniach z końcówki meczu o którym mówiła cała Polska przez bardzo długi czas.
Zgodzę się z tym, że było to kiepskie zagranie zważywszy na fakt, że trwało to po prostu za długo. Obawiam się, że jakby 'Sylwester' trwał jeszcze przez 5 minut, to delegat mógłby przerwać mecz i w najgorszym przypadku skończyło by się na walkowerze.
Na temat
  • Odpowiedz