@LR300: niby jak? Dasz jakiś link, który udowadnia, że ciepły wiaterek może spowodować takie konsekwencje i w jaki sposób? Bo wiesz, że równie dobrze mogło ci mordę sparaliżować z miliona innych powodów, np. kask ci na jakiś nerw czy tętnicę uciskał? To równie dobrze można go dostać wychodząc z domu, gdy latem lekko zawieje, a wieje bardzo często. Wyjazd w góry lub nad morze? Pewny paraliż. Jak ktoś ma takie
0 informacji, że ciepły wiaterek to powoduje, czy choćby ma z tym związek. Może jakieś skrajne warunki - ale to nijak ma się do powiewu o nikłej sile w autobusie. Ludziom codziennie, cały rok coś chłodzi twarz - wentylator, klimatyzator, wiatr, po prostu powietrze, jak jest zimno. Więc wiązanie paraliżu twarzy z tym, że "powiało" to próba racjonalizowania losowej choroby. Zupełnie jak
@Pantokrator: ale o co ci człowieku chodzi, ja nie zamykam okien w autobusie ani tego nie usprawiedliwiam. Przy mocnym zawianiu takie coś wystąpiło u mnie 3 razy i tylko to napisałem
@Pantokrator: nie, ostatni raz 2 lata temu szedłem w burze, mocno zmoklem, zarzłem i mnie zawiało. Tydzień mnie bolał kark z prawej a potem wykręciło mi prawą część twarzy ( ͡°ʖ̯͡°)
@Bombowy_Zasilacz: no to ten ból karku to pewnie był jakiś stan zapalny. Ale czy to efekt wiania per se, czy tego, że ogólnie byłeś osłabiony? Ot, tysiące pytań bez odpowiedzi.
@Pantokrator: lekarze twierdzą że w moim przypadku porażenia są od zawiania, miałem już 3 razy i to w okresie zimowym. Nigdy nie wiadomo do końca, zbyt trudno to stwierdzić
@Pantokrator: Nie dam badan, u mnie w rodzinei byl taki przypadek. Oczywiscie osoba nie dostala pelnego porazenia ciala czy cos, ale ręki niestety juz tak. I lekarze stwierdzili, ze to od przeciągow. Tez mnie to zdziwilo, ale jest sporo osob na to mega wrazliwych
@LR300: badania by się przydały, bo jest dla mnie absolutnie absurdalnym, żeby ciepły wiaterek miał powodować tak drastyczne problemy. Jeszcze rozumiem zimą -20 stopni, okna otwarte i akurat wiatr 80km/h wali przez salon - dobra, to ma sens. Ale przypisywanie akurat przeciągowi takich właściwości? To co ci ludzie robią, jak po prostu na dworze wieje?
@triada: można. Mój były szef na motorze miał nieosłoniętą twarz i dostał porażenia mięśni twarzy (jakieś zapalenie), połowa twarzy bez jakichkolwiek możliwości, obwisła, nieresponsywna. 7 czy 8 miesięcy rehabillitacji i nadal widać obwisłą powiekę i nieruchomy policzek.
@triada: Można, kiedyś dostałem, paraliż nerwu trojdzielnego twarzy, z prawej strony. Objawia sie to niemożnością używania mięśni polowy twarzy plus połowy języka, nie możesz zamknąć oka ani otworzyć go zupełnie, łzawi ci albo wysycha i bardzo boli także tego. Zero szacunku dla robiących przeciąg. Zero.
źródło: comment_qSqL2x9sD0xlcsNMZ7WzLZ1TXG7ZjwvL.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez moderatora
Bo wiesz, że równie dobrze mogło ci mordę sparaliżować z miliona innych powodów, np. kask ci na jakiś nerw czy tętnicę uciskał?
To równie dobrze można go dostać wychodząc z domu, gdy latem lekko zawieje, a wieje bardzo często. Wyjazd w góry lub nad morze? Pewny paraliż. Jak ktoś ma takie
@triada:
@LR300: https://en.wikipedia.org/wiki/Facial_nerve_paralysis
0 informacji, że ciepły wiaterek to powoduje, czy choćby ma z tym związek. Może jakieś skrajne warunki - ale to nijak ma się do powiewu o nikłej sile w autobusie.
Ludziom codziennie, cały rok coś chłodzi twarz - wentylator, klimatyzator, wiatr, po prostu powietrze, jak jest zimno. Więc wiązanie paraliżu twarzy z tym, że "powiało" to próba racjonalizowania losowej choroby. Zupełnie jak
@triada:
@LR300:znalazłem takie cuś:
@triada:
Objawia sie to niemożnością używania mięśni polowy twarzy plus połowy języka, nie możesz zamknąć oka ani otworzyć go zupełnie, łzawi ci albo wysycha i bardzo boli także tego.
Zero szacunku dla robiących przeciąg. Zero.