Bardzo symboliczna, żenująca scenka z wczorajszego meczu.
W ostatniej chwili przed spotkaniem z Bośnią Cezary Kulesza przyprowadza syna swoich znajomych do Roberta Lewandowskiego i informuje kapitana, że to ten dzieciak ma go wyprowadzać w dziecięcej eskorcie w czasie wyjścia na murawe.
Problem w tym, że obok Lewandowskiego stał już inny dzieciak. Robert musiał powiedzieć mu, że "sorry mały, jednak zostajesz w tunelu, tamten chłopak jest VIP". Co musiał poczuć ten wymieniony chłopiec,
trochę się chłopiec podmył podgolił spodnie ubrał bez dziury i już koleżanka co jej nie wiedziałem z 40 lat pyta czy kogoś mam pewnie chciała się pośmiać ale ważne jest co ja sobie pomyślę a nie fakty