Wpis z mikrobloga

@mm27_: BitBay nie musi udostępniać danych użytkowników, służby skarbowe mogą uzyskać te dane bezpośrednio z banków które obsługiwały BitBay
  • Odpowiedz
BitBay nie musi udostępniać danych użytkowników, służby skarbowe mogą uzyskać te dane bezpośrednio z banków które obsługiwały BitBay


@zbinior: I co z banków sie dowiedzą ile ktos zrobił transakcji na giełdzie?
  • Odpowiedz
@John_archer: Urząd może Ci wtedy zapukać do drzwi i tego zarządzać.
Jeżeli zainwestowałeś 100k, robiłeś to przez polski bank, obróciłeś parę razy i zarobiłeś, zwróciłeś zainwestowane środki na polski bank, a zarobione wypłaciłeś w inny sposób to i tak nic de facto z tym przychodem nie zrobisz. No chyba, że oddasz do pralni ( ͡° ͜ʖ ͡°), albo w inny sposób udowodnisz, że pochodzą z "legalnego"
  • Odpowiedz
Nie sprawdzisz ile transakcji krypto = krypto było


@fervi: przecież tego nigdy nie będą sprawdzać, nie bądźcie paranoikami xD

No chyba, że oddasz do pralni ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@dziekuje: to równie dobrze można legalnie to zarejestrować, bo w pralni przecież tracisz na podatku...
  • Odpowiedz
@Smule: Zależy ile, bo jak jest to duża suma to podejrzewam, że US może wszcząć "śledztwo" zapytają o to jaką miałeś koparkę, czy w ogóle ją miałeś ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@PinkyPen: A jak kopałeś w 2011 lub kupiłeś na giełdzie przy która padła? To samo jak ktoś gra na kilku giełdach, wypłaca różne coiny albo wziął udział w ICO i handlował na dexie - no wtedy się po prostu nie da wszystkiego policzyć.

  • Odpowiedz
@Smule: ale ich to nie interesuje. To Ty masz udowodnić swoje zeznanie. Jak biegły doszuka się jakiś nieścisłości, zada Ci pytanie na które nie udzielisz odpowiedzi to zapłacisz 75% podatku. Zobacz wpis Dr Sławomira o prostytucji w Polsce i jej pozornego nieopodatkowaniu.
  • Odpowiedz