Wpis z mikrobloga

@agar dużo w tym prawdy jest. Ile wątków jest nawet na wykopie o treści "zaczyna nam sie nie układać", a większość porad to "zostaw ją, znajdziesz sobie inną", zamiast "może z nią pogadaj?"...
  • Odpowiedz
@Richard_Bachman: Każda skrajność jest głupia. Pomijam tu gimnazjalne miłostki, ale rezygnowanie z relacji bo "zaczyna się nam nie układać" jest durnym posunięciem. Tak samo jak tkwienie przez lata w związku, który tylko męczy (bo wstyd, Bóg, cokolwiek).
  • Odpowiedz
@Richard_Bachman: I mało kto zapytany powie prawdę. Trudno przyznać się, nawet przed sobą, że jest się w związku z braku lepszej opcji. Albo, że tak naprawdę zmarnowało się w nim X lat życia.

Zazwyczaj to będzie "miłość", "szczęśliwy wybór" lub "naprawianie".
  • Odpowiedz
@agondonter: Spotkałam się z kilkoma szczerymi opiniami typu "nie kocham go, ale nie chce być sama". Osobiście nie wyobrażam sobie takiej relacji. Podobnie jak nie rozumiem tak szybkiego wchodzenia w związku - 3 randki i już happy "związek", a ludzie tak naprawdę nie mają o sobie zielonego pojęcia.
  • Odpowiedz
@Richard_Bachman: Co innego żyć z kimś kogo się nie kocha (wiele osób też myli miłość z zakochaniem, więc sądzi, że brak motyli w brzuchu = koniec miłości), co innego żyć z kimś kogo się już nie lubi. Albo wręcz nienawidzi.

Szybkie wchodzenie w niby poważne związki może być tego przyczyną, ale nic nie jest gorsze niż nieustanne oszukiwanie, kłamanie - zgrywanie kogoś kim się nie jest. Moim zdaniem ta obłuda
  • Odpowiedz
@agar: To jest "romantyczne" jak się ma 15 lat, potem się dorasta, widzi więcej, słyszy więcej, ludzie ci się zwierzają i zdajesz sobie sprawę że nie znasz ani jednego naprawdę szczęśliwego małżeństwa/związku z długim stażem. Związki z braku laku, bo nie chce być samotny/a, zdrady "wybaczane" ale jak tylko nie ma jak skontrolować to płacz i niepewność, a im dalej tym gorzej bo stary człowiek nie jest już atrakcyjny na
  • Odpowiedz