Wpis z mikrobloga

via Android
  • 1
Kichhał Miałek kończył nocną wartę w serwerowni vipoku. Za oknem zadłużonej willi poznańskie koziołki ocierały się częściami, których papiez wolałby nigdy nie mieć. Przypomniał sobie o żonie, którą widywał głównie w niedzelne poranki.
  • Odpowiedz