Wpis z mikrobloga

@Szoolc: ci, którzy nie dają napiwków, powinni przy płaceniu rachunku wstać i głośno powiedzieć na całą salę: "Nie daję napiwku, bo jestem skąpym, podłym kutasem"
  • Odpowiedz
@noitakto to jak idziesz do sklepu i za zakupy wychodzi 7.50 to zostawiasz 10zł? P------e zwyczaje jak zostawianie koperty dla księdza. W zeszłym roku dostał zeskanowane 200zł w kopercie.
  • Odpowiedz
@Atencyjny_Gerbil: @Stulejusz_Wielki: czyżbyście byli robaczkami, których opisałem w komentarzu wyżej? Hmm, misie? Jak to z Wami? Powszechnie wiadomo, że obsługa knajpy ma głodowe pensje, i zarabiają głównie na napiwkach. Nie wiem, jak można tego nie wiedzieć. Ekspedientka w sklepie ma płacone na innych zasadach, bo i relacja z klientką nie jest taka sama, jak z obsługą knajpy. Jest duuuuuużo mniej "osobista". Naprawdę, nie łapiecie takich rzeczy?
  • Odpowiedz
@Stulejusz_Wielki: Z sarkastycznego tonu wypowiedzi wnoszę, że pogardzasz ich pracą, bo nie trzeba w niej myśleć, a ponadto, nie obchodzi Cię, że "laska w barze mało zarabia". Co to ma do czegokolwiek, że w jej pracy "nie trzeba myśleć"? Nic. Po prostu wylewasz swoje frustracje, a do tego jesteś typowym, roszczeniowym januszkiem. Bordo? Pewnie nie masz życia, i tak naprawdę zazdrościsz "lasce z baru", że ma jakikolwiek kontakt z żywym
  • Odpowiedz
@noitakto ty dobra sorry to moja wina, że tak tam płacą. Nie pogardzam żadną pracą ale nikt ich tam nie zmusza do pracy jednak większość ludzi woli taką pracę gdzie nie trzeba za dużo myśleć a potem płacz bo nikt płacić dużo nie chce. W żabkach też płacą grosze i jeszcze dymają na urlopach i jakoś nikt napiwķów nie zostawia. Faktycznie w barze są żywe człowieki, po ktorych trzeba od czasu
  • Odpowiedz