Wpis z mikrobloga

@Trytka: mamy 2016 rok, żeby pracować zdalnie nie trzeba nigdzie wyjeżdżać żeby zdobyć zaufanie, są time trackery (upwork) , screen trackery (upwork), umowy , okresy próbne itd. Jak klient cie nie polubi to kończycie współpracę i życie toczy się dalej
  • Odpowiedz
  • 0
@programistaCSS: ja robiłem front-end dla zagranicznej firmy. U mnie problemem był fakt, że całość oceniali ludzie z różnych miejsc na całym świecie a projekt był omawiany w formie team call więc trzeba było się zawsze dobrze przygotować,zwłaszcza, że każdy z rozmówców miał inny akcent a rozmowa była tylko po angielsku. Rozmowy były długie bo trzeba było wyjaśnić każdemu dlaczego niektóre rzeczy nie mają sensu, zaproponować zmiany i potrafić wyjaśnić dlaczego.
  • Odpowiedz
Jakie są trudności z tym związane?


@programistaCSS: tak, zmotywowanie się, żeby wstać na tą 8-9 i jak człowiek pracować te 8h i "fajrant". Druga sprawa to siedzenie cały dzień w domu i brak kontaktu z ludźmi. Poza tym lepiej się komunikować na miejscu niż przez skype (czy co tam będziesz używał do komunikacji). No i wątpię, żebyś znalazł firmę, która od razu zgodzi się na pracę zdalną.
  • Odpowiedz
@programistaCSS: Pracowałem tak przez 4 lata. Taka forma ma swoje zalety, ale też i wady.

Zalety:
- elastyczne godziny, zwłaszcza w połączeniu z zazwyczaj bardziej zadaniowym systemem rozliczania pracy
- oszczędzanie na ciuchach. Serio, zdarzało mi się nie zakładać spodni przed 16 :)
- oszczędność czasu na dojazdach (tylko zimą trzeba uważać na korytarzu aby się nie pośliznąć w góralskich
  • Odpowiedz