Wpis z mikrobloga

@soft1house: w kazdym akumulatorze li ion masz chip,ten odpowiada za dobor napiecia przy niewymagajacych pracach (lekkie dokrecanie), nie zyj juz w czasach gdzie makita robila takie rzeczy.
  • Odpowiedz
@soft1house:
Uwielbiam was, mądrali od teorii spiskowych...
W większości współczesnych akumulatorów litowo-jonowych używanych w elektronarzędziach są układy elektroniczne sterujące wydatkiem energii i ładowaniem.
I większość z tych akumulatorów ma ograniczenie użytkowania do około 500 cykli naładowanie-rozładowanie. Ze względów bezpieczeństwa.
Jak zobaczysz kiedyś na żywo wybuchający wyeksploatowany akumulator, to przestaniesz pieprzyć głupoty.
  • Odpowiedz
@soft1house: Używanie akumulatora powoduje jego rozładowanie, a rozładowanie powoduje nagrzewanie się. Jeśli używasz narzędzia o dużym zapotrzebowaniu na moc, typu piła tarczowa z silnikiem szczotkowym, to akumulator rozładowuje się bardzo szybko i w wyniku nagrzania może eksplodować. Przy silnikach bezszczotkowych jest to mniej prawdopodobne, chyba że jedno z ogniw jest uszkodzone i układ kontrolny działa nieprawidłowo. Co może się zdarzyć w długo eksploatowanych akumulatorach.
  • Odpowiedz
@soft1house: Makita, Bosch z linii niebieskiej, Festool, Hilti, DeWalt również mają "inteligentne" układy. Oprócz zabezpieczenia zbierają dane o liczbie cykli, wartościach prądu, czasie pracy itp. Podpinasz akumulator do stacji serwisowej i możesz odczytać całą jego historię. U niektórych producentów łącznie z numerem seryjnym narzędzia, do którego był podpięty akumulator.
W narzędziach dla majsterkowiczów to raczej nowość, dlatego Bosch się tym chwali w zielonej linii.
  • Odpowiedz