Wpis z mikrobloga

Wiadomo już ile będzie kosztowała nas ta ustawa w skali roku?


@EugeniuszMotyka: Jest napisane pod jej koniec. Czytałem ją kilka tygodni temu (w przeciwieństwie pana powyżej, który potrafi tylko powtarzać, to co napisali mu katoliccy prawnicy z Ordo Iuris), więc dokładnie nie pamiętam. Same koszty wprowadzenia ustawy to ok. 800 tys. zł rocznie. Natomiast rządowy program dofinansowania procedury in vitro funkcjonuje już od 2 lat. Wprowadzenie tej ustawy nie zmieni
  • Odpowiedz
@jacekKobr:

Czytałem ją kilka tygodni temu (w przeciwieństwie pana powyżej, który potrafi tylko powtarzać, to co napisali mu katoliccy prawnicy z Ordo Iuris), więc dokładnie nie pamiętam. Same koszty wprowadzenia ustawy to ok. 800 tys. zł rocznie.


To nie "koszty wprowadzenia ustawy", a limity wydatków tylko z budżetu państwa na realizacje jej celów. Sektor finansów publicznych finansowany jest także z innych źródeł, niewchodzących w skład budżetu państwa. Zapoznaj się z
  • Odpowiedz
@Gdziezlapamichamiejeden: A ja się nie kryję z tym, że nie widzę zdrożności w metodzie in vitro. Nie mam nic przeciw "zabijaniu" zarodków. Ty natomiast musisz uciekać od rzeczywistości i racjonalizować swoje bestialstwo, pyszałkowato uznając wyższość człowieka nad innymi istotami żywymi.

  • Odpowiedz
@Spektralny: A tam "pyszałkowato racjonalizować". Racjonalizowałbym, gdybym unikał stwierdzenia, że rzeczywiście nie mam nic przeciwko zabijaniu zwierząt, gdybym twierdził że np. "natura mi rozkazuje", czy np. "wiele gatunków może przetrwać dzięki temu, że stały się źródłem pożywienia dla człowieka, a celem życia jest przetrwanie". Otóż ja niczego takiego nie twierdzę. Po prostu zabijamy zwierzęta żeby się najeść i nie widzę w tym nic złego.

Dyskusja na tematy światopoglądowe nie ma
  • Odpowiedz
@Gdziezlapamichamiejeden: Ale przecież racjonalizujesz. Usprawiedliwiasz, że musisz się najeść. Nie musisz jesc miesa, zeby sie najesc. Oczywiscie to jest wymiana tak samo glupkowatych argumentow jak w przypadku in vitro i ustaleniu granicy bycia czlowiekiem. To chce pokazac. I to mialem na mysli przez spory swiatopogladowe. Nie podasz merytorycznych, uzasadnionych logicznie argumentow, ze od momentu zaplodnienia mamy do czynienia z czlowiekiem. Jesli sadzisz, ze dysponujesz wlasnie takimi argumentami - to tylko
  • Odpowiedz
@Spektralny:

Usprawiedliwiasz, że musisz się najeść. Nie musisz jesc miesa, zeby sie najesc.


Tak? Napisz mi gdzie napisałem, że muszę jeść mięso, żeby się najeść. Napisałem "zabijamy zwierzęta żeby się najeść", bo tak istotnie czynimy, co nie oznacza jednak że zabijamy zwierzęta tylko po to, ani też że zabijanie zwierząt jest jedynym sposobem na zdobycie pożywienia. Masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem lub logiką.
  • Odpowiedz
@Gdziezlapamichamiejeden: To ty masz problemy z logika, a raczej jej nieznajomoscia, skoro probujesz forsowac w dyskusji nieweryfikowalne argumenty, o czym juz pisalem. Ale niech ci bedzie. W takim razie racjonalizujesz bestialstwo ludzi, bo musza sie najesc. Lepiej? Obojetnosc na czyjes bestialstwo jest rowniez grzechem, prawda?
  • Odpowiedz
@Spektralny:

W takim razie racjonalizujesz bestialstwo ludzi, bo musza sie najesc. Lepiej?


Przecież nigdzie nie twierdzę, że muszą zabijać zwierzęta, żeby się najeść. :D Dalej nie zrozumiałeś mojego poprzedniego komentarza? Przeczytaj może drugi raz, a później trzeci... i tak do skutku. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Gdziezlapamichamiejeden: Chodzi o to, ze to robia, a ty jestes na to obojetny. Przeczytaj tez moj komentarz i nie stosuj argumentum ad personam na brak argumentow na pozostale zdania mojego komentarza. Przyczepiles sie do jednego zdania, przez co uscislilem, o co mi chodzi juz wyzej
  • Odpowiedz
@tomekwl3: Bo tak dzieje się "od zawsze" i nie znamy sposobów na zapobiegnięcie tym procesom. O ile w przypadku ludzi już narodzonych, wyrażany jest żal i ubolewanie związany z faktem, że kogoś znaliśmy i będzie nam go brakowało, o tyle w przypadku nasciturusów ten aspekt nie istnieje.
  • Odpowiedz