Wpis z mikrobloga

Mirki, co to się o------o to ja nawet nie… Chyba czas na #emigracja
Jadę sobie spokojnie autobusem #mpk i moją uwagę przykuł nieźle ubrany koleś, modny płaszcz, dobre buty, coś tam sobie stuka na turbonowoczesnym tablecie, a na podłodze stał oparty o jego nogi laptop.
Torba na tego laptopa naprawdę śliczna, jakby przed chwilą kupiona.
Ja niby od niedawna mam nowego laptopa, ale przypomniałem sobie, że jeszcze nie mam prezentu dla ojca na święta, więc myślę: biere!

Poczekałem tylko na najbliższy przystanek, drzwi się otworzyły, ja szybko za tę torbę i w długą.
Niestety ten gość też był szybki i błyskawicznie podstawił mi nogę.
W-------m się na podłogę, spadłem na tego laptopa, usłyszałem trzask, więc laptop już pewnie zepsuty.
Typ wpadł w szał i zaczął mnie kopać, ja zasłaniam się laptopem i krzyczę:
- Zepsułeś go debilu, zepsułeś go!
A on mi na to:
- I bardzo dobrze! Wolę żeby był zepsuty, niż żebyś ty go miał!

Czaicie! No ja p------e! Jakie to polskie! Jak ja mam nie mieć, to i niech nikt nie ma!
WITAMY W POLSCE!

  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bLnq: Za takie coś to powinien nowy laptop Ci kupić! Ja bym nie odpuścił.
Nie można sobie pozwolić, żeby tacy ludzie jak on, chodzili na tym świecie bez konsekwencji.
  • Odpowiedz
@bLnq: sam tak zrobiłem miałem 15 lat i telefon w ręce, podeszło paru dresów -dawaj komórkę albo w------l
-Nie oddam bla bla bla
kolesie się zacieśnili i typ mi przykłada pięść do twarzy
- a ja p--d z całej siły telefonem o ziemie telefon r-------y dresów wcięło

- to
  • Odpowiedz