Wpis z mikrobloga

@32767: Kto powiedział że w obozach koncentracyjnych. Wystarczy, że większość populacji ledwo będzie stać na własne potrzeby, dzieci będzie rodzić się mało. Ostatnio czytałem, jak 40 lat temu przeciętny Amerykanin zarabiał ponad 1 dolara (uwzględniając ówczesny kurs było to ponad 20 obecnych dolarów za godzinę) - i była to płaca minimalna.
Nie jestem przeciw mechanizacji, automatyzacji i robotyzacji, ale te maszyny pracują dla bogatych - nie dla biednych. Biedni którzy
  • Odpowiedz
@Phallusimpudicus: Jedno z głównych przykazań komunizmu (a jak wiadomo - socjalizm to komunizm w przebraniu) brzmi "od każdego według jego możliwości, każdemu według jego potrzeb". Oczywiście, jest ono idiotyczne, bo potrzeby człowieka bardzo łatwo mogą przewyższyć jego możliwości.

Załóżmy jednak, że rozwój nauki i techniki da ludzkości dostęp do nieograniczonych (a przynajmniej olbrzymich) pokładów energii i surowców. Zresztą, już teraz dysponujemy taką ich ilością, że nasi przodkowi z całkiem nieodległej
  • Odpowiedz
1. Mam obawę, że w imię pewnej ideologii "wyższości" właśnie bogacze nie będą chcieli się dzielić z pospólstwem żadnymi cudownymi technologiami. Nawet jeżeli to pospólstwo w ciągu 1 pokolenia mogłoby ich dogonić pod wszystkimi względami, gdyby dano im szanse.

2. Bieda nie uszlachetnia. Sam tak mówię. Ale z drugiej ciężka praca i dyscyplina już uszlachetniają człowieka - zwłaszcza, że jest perspektywa lepszego życia.

Współczuję moim potomkom, będą żyli w idealnym świecie w
  • Odpowiedz