Nie chcę wołać 160 osób, ale sam komentarz do wpisu gdzieś zniknie i autor nie zauważy. Nie możemy użyć nic podobnego do zwrotu "there were NO POLISH DEATH CAMPS", bo właśnie ten przekaż ludzie zapamiętają pomimo grafiki i kolorów oprawca/ofiara. To ten zwrot się przewija przez Internet, gazety i chcąc go odkłamać, nie można go powielać.

@Bauzzer dobrze to w komentarzu zauważył - " Nie powinno byc mowy o zadnym polish w
@najman: Hmm, spojrzałem jeszcze raz, i dopiero teraz zauważyłem to pierwsze zdanie da górze :P

Teraz to "It matters who you are" nabrało sensu. Ale IMO te 2 zdania za bardzo komplikują (3 poziomy zagnieżdżenia tekstu), no i to na górze nie rzuca się w oczy (zacząłem czytanie od "Nazi Germany"). Tak jak wyżej pisałem - wstawiłbym tylko jakieś krótkie hasło w rodzaju "Know the history" albo "Know the facts" w
#zbieramynabillboard #obozykoncentracyjne #polska #niemcy #drugawojnaswiatowa to już nie są #heheszki

Nie podoba mi się obecna wersja billboardu:
1) Ten nazista z pistoletem wygląda jakby się z troską pochylał i chciał dać łyżką papu, a nie #!$%@?ć Polaka...
2) Jak już coś to celowanie w głowę...
3) DUŻO LEPSZA BYŁABY TAKA AKCJA:

Wykupujemy domenę "www.polishdeathcamps.com" i "www.germandeathcamps.com", następnie promujemy tą pierwszą jak cholera wykorzystując mechanizmy google za kasę + wykop effect żeby "www.polishdeathcamps.com"
Pobierz paszczurek - #zbieramynabillboard #obozykoncentracyjne #polska #niemcy #drugawojnaswi...
źródło: comment_Yr9wNnw1Fm9Yv5AUHrokOA7VXyXMYX0J.jpg
- Strona polishdeathcamps.org nie będzie główną stroną naszej akcji ale dodatkiem.
- Głównym celem nie jest przypomnienie tego, że obozy były niemieckie, ale że nie były polskie.
- Cenię sobie Wasze uwagi, z wielu skorzystam, ale nie róbcie proszę gównoburzy na podstawie domysłów, bo odpowiedzialnym za tę akcję jestem ja i jeżeli czegoś nie potwierdziłem to znaczy, że nie ma nad czym dyskutować.Szkoda robić niepotrzebne zamieszanie. :)

Dziękuję.

#zbieramynabilboard #zbieramynabillboard #oswiadczenie
Śledzę sobie całą akcję i postanowiłem sie podzielić przemyśleniami. Tak się składa, ze mam jakiś kontakt z Niemcami i zdarzyło mi się rozmawiać z nimi o wojnie. Z tych rozmów, zwłaszcza z osobami starszymi wynika jedno. To chyba jedyny naród, który wyciągnął wnioski z wojny. Niemcy potrafią przepraszać za to co się stało i za swoich rodaków. W przeciwieństwie do Rosjan albo USA wojna to ostatnia rzecz o której chcieliby myśleć i
@tullsta: celem jest pokazanie przede wszystkim, że obozy nie były polskie, natomiast warto podkreślić, że były NIEMIECKIE (może nie zbyt nachalnie), bo walczymy z narracją historyczną obecną również w NIEMIECKICH gazetach. nie walczymy ze zwykłymi Niemcami, ale z narracją historyczną, to są dwie różne sprawy
Aby nie zgineło w gąszczu komentarzy:
https://drive.google.com/file/d/0By296fs2OmjFaExwMXhwdjJpTUE/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0By296fs2OmjFUW50d1ZJN3FaTzg/view?usp=sharing
https://drive.google.com/file/d/0By296fs2OmjFN1lGSXlCUTdKaEE/view?usp=sharing

Wersja @knurrhahn (lepsza moim zdaniem więc tą doklejam do wpisu).
http://docdro.id/1332g

TODO:
1. Nie może być stwierdzenia p. d. c.
2. Nie może być zaprzeczeń tak jak pisze @Stach93: (psychologia marketingu)
3. Nie może być flagi obecnych Niemiec.
4. Używać poprawnych stwierdzeń angielskich
5. Konstruować poprawnie marketingowo fonty i obiekty graficzne
6. Jeżeli ktoś ma chwytliwe hasło które będzie spełniać
Pobierz F.....s - Aby nie zgineło w gąszczu komentarzy: 
https://drive.google.com/file/d/0By...
źródło: comment_p7b4nS6jWpdLRhNS5uzO2PdKzIKbYvex.jpg
@Frondeus: Wydaje mi się że stwierdzenie "polish death camps". gdzieś mimo wszystko powinno się pojawić. Jeżeli napisalibyście tylko "THERE WERE GERMAN DEATH CAMPS" , a w zagranicznych mediach dalej będzie przewijał się zwrot "polish death camps" , odbiorca dostawałby przekaz: "Ok, były niemieckie obozy- to oczywiste, ale były też jakieś polskie"

Rozmyje się cała idea kampanii. Tu musi jasno wynikać, że polskich obozów nie było. To co poniżej to luźna propozycja
Pobierz irecky - @Frondeus: Wydaje mi się że stwierdzenie "polish death camps". gdzieś mimo w...
źródło: comment_Wi7A9q5QOaE0VckQI7salNIVM4cqHrqv.jpg
Cześć!

Dostałem od Was ponad setkę wiadomości i mejli, przeczytałem je wszystkie. Niektóre były z bardzo konkretnymi propozycjami, inne sugestiami, jeszcze inne, że ktoś zły tytuł płatności wpisał (da się to naprawić, więc spokojnie).

Przeczytałem, pozbierałem to do kupy, przemyślałem, jutro będę odpisywał. Dzięki wszystkim jeszcze raz za każde wsparcie.

Zgłosiło się tyle osób, z konkretną propozycją pomocy, że jestem pewien, że jeżeli mi jakiś grom z jasnego nieba nie przeszkodzi tego
@ojajebix:

Ja wymyśliłem ten adres (i co ważniejsze jest moją własnością). #!$%@?ąc od podstawowego pytania co zrobiliście wy, proponuję zrozumieć motywację całej akcji i spojrzeć na to odrobinę szerzej. Co jest punktem wyjścia? A no kłamstwo w postaci polskiego obozu śmierci. Moim celem jest przekazanie prostej informacji - nie było takiego tworu. I tyle.

Z przyjemnością przekieruję stronę gdzie indziej - zależy mi tylko na tym, żeby jednoznacznie napiętnować to kłamstwo.
@RomantycznyRoman:

#!$%@?ąc od podstawowego pytania co zrobiliście wy


Przepraszam bardzo, ilekroć ktoś zadaje pytanie w tym stylu, mam ochotę mu jebnąć.
Nie mam prawa skrytykować kogoś za durny pomysł/złe działanie bo sam nic nie zrobiłem w danym kierunku? Jaki to ma sens?
Jeżeli jakiś debil zaprojektuje halę, która przez wady konstrukcyjne zawali się grzebiąc żywcem 200 osób to nie mogę nic o tym powiedzieć, bo sam nie projektowałem hali? Idiotyzm.

Pomysł
Cześć

Widzę, że powoli zaczyna się rozkminka, dlaczego polishdeathcamps.org, a nie germandeathcamps/nazideathcamps/etc. Sprawa jest prosta - moim celem jest odkłamanie tej konkretnej frazy. Najprostszą drogą jest - według mnie - wrzucenie na taką stronę jednoznacznych informacji (prostych!), dlaczego podana fraza jest nieprawdziwa. A do tego najlepsza jest domena .org. :)

Żeby taka akcja miała sens, trzeba przede wszystkim używać w identyfikacji jednego adresu www. Druga sprawa - powtórzę - przekaz ma
tylko ze jak będą o tym pisać w gazecie to 10 mln osób zobaczy nagłówek polishdeathcamps.org a tylko 500 tysięcy dowie się o treści strony. z PRowego punktu widzenia bardzo zły pomysł. gdyby ktoś np. firmie Pepsi zarzucił, że jest niezdrowa to pierwsze co by pepsi zrobiło to założyło stronę niezdrowapepsi.org gdzie przekonywaloby ludzi jak zdrowy to napoj??? przeciez to się kupy nie trzyma
#zbieramynabillboard