Matematyk, fizyk i filozof uwięzieni są na szczycie płonącego wieżowca. Jedynym ratunkiem dla nich jest skok do basenu z wodą znajdującego się wiele pięter niżej. Stają więc na krawędzi. Jako pierwszy postanawia skoczyć filozof:

- Hmm... mój los i tak jest już zapisany.

Skoczył. Nie trafił w basen, rozbryzgnął się na betonie obok, wielka krwawa plama, członki pod dziwnymi kątami.

Następny skacze fizyk. Wyciągnął tablice fizyczne, obliczył siłę oporu powietrza, wziął pod
Dwóch Polaków przyjeżdża do Francji. Są głodni, więc postanowili

wejść do restauracji. Niestety ni w ząb nie znają francuskiego.

Jeden nagle mówi:

- Wiesz francuski wcale nie jest taki trudny. Wystarczy do

każdego polskiego słowa dodać "la"

Po czym krzyczy do kelnera:

- La poproszę: la kotlet - la schabowy, la sałata, la ziemniaki

Po chwili kelner przychodzi z tacą na której znajduje się

dokładnie to co zamówili. Lekko zdziwieni, zjedli obiad,
Po pierwszym dniu światowego konwentu piwowarstwa, dyrektorzy różnych browarów udają się do baru.

Bruce, dyrektor firmy Foster's krzyczy do barmana: "W Australii robimy najlepsze piwo na świecie, więc nalej mi Fostersa, przyjacielu".

Bob, dyrektor marki Budweiser krzyczy następny: "W Stanach Zjednoczonych warzymy najwyborniejsze piwo znane ludzkości. Podaj mi Bud'a."

Hans mówi następny: "W Niemczech wynaleźliśmy das piwo. Poproszę ein Becksa, der prawdziwego Króla piw."

Paddy, dyrektor Guinnessa odzywa się: "Barman, podaj mi
Uwielbiam :)

Na łożu śmierci leży wiekowy Hrabia. To jego ostatnie chwile, zatem cała rodzina zebrała się przy nim - żona, dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Gdy zbliżył się koniec, starszy pan szepcze:

- Zanim się ożeniłem, miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne dziewczyny, wielu znajomych i mnóstwo pieniędzy.

Jednak kiedyś mój przyjaciel poradził mi: "Ożeń się i załóż rodzinę. Inaczej nikt na łożu śmierci nie poda ci szklanki wody".

Poszedłem za jego