#lippaa #pasta
siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła się do mnie taka 8/10 karynka i bez zbędnego p---------a mówi do mnie: postawisz mi drinka?

ze dwa lata temu wykminiłem sobie, że jak udaję obcokrajowca to mam +42 do śmiałości, bardzo swobodnie gada mi się ze świnkami, a one też wykazują większe zainteresowanie, bo wiadomo, że jak zza granicy to bogaty xD

więc mówię do niej, nie rosumiem po polsku, i przeszliśmy na angielski. zadała mi to samo pytanie, i jako że miałem zajebisty humor, bo wszystkie egzaminy w sesji zaliczone w pierwszym terminie, to powiedziałem #yolo i się zgodziłem
Blackman - #lippaa #pasta 
siedziałem wczoraj lekko wypiwszy przy barze i dosiadła s...

źródło: comment_jyLaCb7vWGh3o6hpWOrdA9nPIBIvY0q2.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem jak wy, ale ja jestem porażony infantylnością i glupota ludzi, którzy chwala sie na Facebooku dopisaniem na karcie wyborczej jakiegos głupiego hasła. Wiem ze dzisiaj liczy sie #yolo i #swag ale jak ktos idzie na wybory z takim zamiarem to niech lepiej zostanie w domu i spokojnie popija herbatkę, bo takim zachowaniem dajecie tylko dowod na swoja niedojrzałość obywatelska. Dlatego albo zostań w domu, albo skreśl
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No hej mireczki, #storytime ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pisałem kiedyś w innym wpisie o stulejarzach na domówkach, a dziś rozwinę trochę temat tej rudzinki, o której pisałem w tamtym wpisie.

No to domówka była dość zwykła - kilku przystojniaków (ja i @Eligo ( ͡° ͜ʖ ͡°)), kilka dziewczyn, kilka zwykłych ludzi i stulejarz, bo stulejarz zawsze się znajdzie xD Anyway, było to jakiś czas temu, ja piłem, więc nie wszystko pamiętam, ale co pamiętam, to że gadałem sporo z tą Rudzinką i czułem do niej chemię. Rozmawialiśmy o mnie, o niej, tańczyliśmy - ot zwykłe rzeczy. Ale stojąc na balkonie i rozmawiając na temat, którego teraz zupełnie nie pamiętam, czuć było chemię i taką właśnie naszą własną prywatną bańkę mydlaną, w której znajdowaliśmy się tylko my. Pamiętam, że chciałem ją pocałować, ale stulejarz przyszedł i nam to uniemożliwił. Pamiętam też, że mówiła, że ma chłopaka, ale wówczas myślałem, że to wymówka.
Anyway, ona i jej koleżanki zaczęły się zbierać, a ja chciałem chociaż głupi numer wziąć, bo naprawdę fajnie się rozmawiało i czułem, że coś więcej może zaklikać. Dałem więc jej dyskretnie telefon, a na jej twarzy obserwowałem rozterki i jej wewnętrzną walkę. Oddała mi telefon bez wpisywania numeru. Uznałem, że trudno, ale cóż,
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TomekABC123: Bo ja jestem w c--j brzydki, a tu opisuje tylko te historie, które się jakoś zakończyły powodzeniem xD Come on, jakby patrzeć na wszystkie porażki i odrzucenia, to procent skuteczności może by wynosił 5%? Może 7%? Ale o to właśnie w tym chodzi - s----------m setki razy, przejechałem się na sobie i na ludziach kolejne 100 razy, ale nabrałem niezbędnego i nieocenionego doświadczenia, które pozwala mi kalibrować sytuacje i
  • Odpowiedz
Pisarz Jaś Kapela: Nikt mnie jeszcze nie pobił za to, co piszę na Facebooku

( ͡° ͜ʖ ͡°)
#yolo
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach