Deklaracja nowej wiary

Oddech wyziera z ust jak niepożądany gość. Nie wszyscy jednak są tego samego zdania. Część zagubionej jazni wita się z nim po raz wtóry, po raz wtóry z uśmiechem i szacunkiem. Mącę w garncu, kręcę coraz szybciej. Wulgarnie dopytuję się o szybszy akt łaski. Czy zmiana frontu wolności jest odpowiednim rozwiązaniem? Może to też kolejna prozaiczna aura czynności dnia codziennego. Dobro bądz zło. Szczęście lub smutek. Życie albo śmierć.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój pierwszy zamieszczony #wylewtrebrona po kilku poprawkach. Edycja 2.0

( ͡ ͜ʖ ͡)

Zajechałem czarnym polonezem na plac zabaw. Mój plan był już od dawna ułożony w głowie. Nie był trudny do zrealizowania, wymagał jedynie pewnej dozy odwagi. W oczach szaleńca całość wydawała się fraszką, dla innych ludzi było to zapewne rozwiązanie bez drogi odwrotu. Czy jest uprawnionym nazywanie się samemu szaleńcem? Czy taka osoba byłaby w stanie stwierdzić
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę, oglądam TV. Bez echa myśli panoszą się po pokoju. Prostota skupiska problemów przyprawia mnie w głupkowaty nastrój. Przenoszę się w inny rejon nieobecności. Powoli zdaję sobie sprawę, że męczy mnie zagmatwanie literackie, przesadna gęstość. Mam zamiar posmarować nocne zwątpienie masłem zmieszanym ze wspomnieniami. Brak soczewki, brak celu. Pielęgnuję ostatnią żywą cząstkę obrazu szczęścia który ukrywa się głęboko w mojej głowie. Nowe warstwy farby mają odcień blondu. Jej włosy są symbolem materialnej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wysuszony: Dlatego poszukuję lekarza. Treść odzwierciedla realne emocje, ale nie dziwię się, że masz takie odczucia. Krytyka zawsze mile widziana! Choć teza o używaniu "trudnych słów" jest chyba trochę naciągana, bo nie ma tu żadnych anachronizmów czy innych dziwolągów których nie używa się na co dzień. W każdym razie zarzekam się, że w każdym zdaniu kryje się mnóstwo refleksów różnorakich myśli i kontekstów, w żadnym wypadku nie jest to sztuka
  • Odpowiedz
#wylewytrebrona #opowiadania #coolstory

Burza emocji w głowie rozświetla mrok racjonalizmu. Nawał pytań odnośnie suchości myśli pozostaje bez odpowiedzi. Czy zupa emocji może być potraktowana jako pełnowartościowy posiłek? Brak akceptacji dla takiej prawdy życia zwraca mnie ku odosobnieniu. Paradoks smutku i szczęścia takiego położenia nie pozwala zamknąć furtki z pytaniami. Pozorne szczęście wiedzie wszędzie prym nad smutną prawdą. Nie mam pojęcia czy moje spojrzenie jest tym właściwym,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #wylewytrebrona #opowiadania

Niewidzialny człowiek jest wśród nas. Pusty, obdarty z emocji. Uwięziony między konwenansami. Bez nich uleciałby całkowicie w przestrzeń. Zderzenie dżwięków świeżości poranka z brakiem dostępu do receptorów szczęścia. Przemierza świat w szklanej kuli. Zgrzytanie szkła wprawia go w zakłopotanie. Docenia czas, nie docenia życia. Wspomina chwile minionych uniesień. Metalowa winorośl poczucia winy oplata jego serce. Zaczyna odczuwać swój ciężar. Nie w taki sposób
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory #opowiadania #wylewytrebrona

Zajechałem czarnym polonezem na plac zabaw. Mój plan był już od dawna ułożony w głowie. Nie był trudny do zrealizowania, wymagał jedynie pewnej dozy odwagi. W oczach szaleńca całość wydawała się fraszką, dla innych ludzi było to zapewne rozwiązanie bez drogi odwrotu. Czy jest uprawnionym nazywanie się samemu szaleńcem? Czy taka osoba byłaby w stanie stwierdzić swój stan w sposób rzetelny. Śmiem wątpić,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach