@NaczelnyWoody: chyba Matecki złapał sie na Giertychowy bajt.
Choćby pobieżna znajomość prawa pozwala się zorientować że SN nie ma możliwości zmienić wyniku podanego przez PKW, ma możliwość go zatwierdzić lub nie.
A tu obie strony teraz podają dowody że nieprawidłowości w wyborach były wręcz powszechne.

Już tu kilka razy tłumaczyłem że żadnego liczenia nie będzie, bo samo uznanie podstaw do takiego liczenia jest równoważne z uznaniem że wybory nie odbyły
  • Odpowiedz
@LeoXIV: jaki masz problem?
Przecież to jest jakiś absurd doszukiwania się nieprawidłowości w liczeniu głosów skoro i tak wyników nie zmienią nawet jakby było zmielone 2 miliony głosów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skarbnik: no tu jest problem, sąd najwyższy mógłby zarządzić przeliczenie głosów, jeśli uznałby że są podstawy do wątpliwości co do wyniku przedstawionego przez PKW.
Jeśli uznałby że takie wątpliwości istnieją, to powinien unieważnić wybory, a nie przeliczać głosy.

Przyznanie że istnieją podstawy do przeliczenia głosów = przyznanie że wynik jest niepewny, a takiego poprostu Sąd Najwyższy nie może zatwierdzić.

Prawo jest dość jasne, w takiej sytuacji nie ma żadnego liczenia głosów tylko stwierdzenie
  • Odpowiedz
A SN, który ma ostatecznie sprawę przesądzić jest instytucją jawnie określoną po jednej stronie tego sporu. To jest kuriozum.


@skarbnik: Przesądzał sprawę już po parlamentarnych i do parlamentu europejskiego, ale teraz jest kuriozum
  • Odpowiedz
Ten bajzel to chyba ostatni gwizdek by wybory choć próbować przenieść do sieci. Jest mObywatel, który podobno ma być egzekwowany w przyszłości nawet za granicami kraju. Wystarczyłoby by karta do głosowania była sprzężona z aplikacją. Kod QR czy coś. Po wyborach widzisz w apce jak policzono Twój głos. Sprawdzanie/zglaszanie nieprawidłowości byłoby o niebo efektywniejsze.


@Andrzej_Tate: serio chciałbyś żeby rząd miał wgląd do tego jak konkretny obywatel głosował?
  • Odpowiedz
  • 0
@Ka4az a to jakaś wiedza tajemna? Pewnie wszyscy w koło wiedzą na kogo głosowałeś. W pracy każdy się domyśla kogo lubisz a kogo nie. Rząd to nie jedna osoba a grupa ludzi. W państwowkach doskonale wiadomo kto jest partyjniakiem.

Wolałbym by były anonimowe, ale ten „rząd” nie zdał egzaminu na praworządność. Konstytucja tego kraju jest w formie rolki papieru toaletowego pokroju 10 przykazań xD są bo są ale prezydent czy inne
  • Odpowiedz