@baczus: Bzdura. Miejsce zdarzenia to Kolumbia Brytyjska, akcja miała miejsce dobre 3-4 lata temu. Goście robili sobie tripa wspinaczkowego i starali się z każdej skończonej drogi / lodu oddać Base Jump.

@likk: Asekuracji nie ma wpiętej żadnej, właśnie dlatego że była duża szansa odpadnięcia sopla od podstawy. Dzięki temu w zasadzie nic mu się nie stało, bo nie "przyspieszyło" jego ściągania w dół.

@Fisek:
  • Odpowiedz
@hakuna-matata: Buty to mus. Uprząż warto mieć swoją, żeby nie trzeba było milion lat regulować i dobrze leżała. Przyrząd asekuracyjny pożyczą ci na ścianie. Warto zainwestować w woreczek na magnezję i samą magnezję, co by co chwila nie żulić od kogoś.
  • Odpowiedz
Witam Wszystkich,

Szukam partnera do wspinaczki. Jestem początkujący, byłem 3 razy na boulderze, potem na 2dniowym kursie w Sokolikach. Pomimo braków technicznych, nadrabiam trochę umiejętnościami nabytymi przez trening karate (rozciągnięcie, siła nóg itd.). Mam 185cm i 95kg (wiem ,trochę dużo :( ). Generalnie preferowałbym wspinaczkę na wędkę, przynajmniej na początku, bo generalnie mam lęk wysokości ;/ Jak ktoś chętny, niech pisze pw.

Pozdrawiam :-)

#wspinaczka #wroclaw #wspinacze
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jakie znacie najbardziej optymalne sposoby podchodzenia kilkudziesięciu metrów po linie (srt)? Zastanawiam się czy jest coś wygodniejszego niż poignee + stopka na jedną nogę, pantin na drugą, do tego croll.

#wspinaczka
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@entrop: Lepiej tego nie lekceważyć, kontuzje stawów są koszmarnie upierdliwe i niewyleczone do końca lubią wracać. W tym roku zafundowałem sobie ponad miesięczną przerwe właśnie przez bóle w łokciu.
  • Odpowiedz
@dhpasta: lonże do via ferrat wpina się "na krawat", bo karabinek może się obrócić, a wytrzymałość poprzeczna jest dużo mniejsza od wzdłuż.

BTW łączniki do uprzęży wspinaczkowych często są zrobione z dyneemy i raczej muszą wytrzymywać 22 kN.
  • Odpowiedz
@dhpasta: Właściwie to najwięcej się wspinam, później doszło latanie z linami do miejsc gdzie inaczej dostać się nie da. Pełnoprawnym grotołazem jeszcze nie jestem, dopiero staram się o kartę taternika jaskiniowego, późno mnie naszła myśl że fajnie byłoby mieć jakieś oficjalne uprawnienia. A prace wysokościowe to nie moja działka - jestem programistą to liny traktuję hobbystycznie a nie zarobkowo, po prostu mi się to nie opłaca :P Bardziej się zastanawiam
  • Odpowiedz