Nacjonalizm, podobnie jak antyczne doktryny, z których wyrasta, zaciemnia rozróżnienie między społeczeństwem a rządem. Za każdym razem więc, gdy kwestionujemy jakąś rzecz uczynioną przez rząd, narodowcy wnioskują, że kwestionujemy czynienie tej rzeczy w ogóle.
Nie zgadzamy się na państwowe granice. Narodowcy mówią więc, że jesteśmy przeciwni jakimkolwiek granicom. Nie chcemy religii państwowej. Narodowcy mówią więc, że nie chcemy religii w ogóle. Sprzeciwiamy się wspieraniu przez państwo kultury. Oni twierdzą wtedy, że jesteśmy






















a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania