Jestem wielki fanem Wiedźmina, już za nastolatka pochłonąłem wszystkie części sagi po kilka razy, chrzest ognia, moją ulubioną część z 10 razy, film w kinach był jednym z pierwszych na których byłem z żywymi aktorami.
Domyślając się co zrobi Netflix, nawet nie tknąłem jednej odcinka. Moja wiedza się wyczerpała na czarnych driadach, pseudo Triss i średniowiecznym multi-kulti. Wiedziałem, że tak będzie, dlatego nie marnowałem czasu.
Ale teraz mu wyskoczył na FB artykuł
Domyślając się co zrobi Netflix, nawet nie tknąłem jednej odcinka. Moja wiedza się wyczerpała na czarnych driadach, pseudo Triss i średniowiecznym multi-kulti. Wiedziałem, że tak będzie, dlatego nie marnowałem czasu.
Ale teraz mu wyskoczył na FB artykuł























