"W tamtych świętach fajne było to, że każdy czuł się jakby sierotą i wszyscy byliśmy nagle jacyś bardzo bliscy sobie. To nie były święta przymusowe. Było bardzo spontanicznie" - mówi w rozmowie z RMF FM Paula Hanasz, która dwukrotnie spędzała Boże Narodzenie w Afganistanie
Co ta moja rodzina jest dziwna to ja nawet nie. Różne śmieszki odchodzą, a najczęściej starszyzna, skoro już może, sprzedaje różne opowiastki z lat młodości.
Dzisiaj się dowiedziałam, że moja babcia kiedyś tak się n------a, że...
A ja Wam powiem Mirki, ze calkiem zajebista wigilia. Fajna okazja do spotkania i porozmawiania z rodzicami, jest okazja spedzic troche czasu z siostra (9 lat). I moze rodzice nie sa jacys postepowi, ale normalni; i moze siostra nie bawi sie jak dziecko sprzed 20 laty tylko gra w rosliny kontra zombie na iPadzie, ale jednak milo spotkac sie z nimi wszystkimi i spedzic razem ten czas.
Wy tu siedzicie i zakopujecie wykopalisko, a ja usłyszałam dziś w trakcie wigilii kilka niespodziewanych słów.
Mój 4-letni bratanek w prezencie dostał walkie-talkie. Od razu zabraliśmy się za testowanie nowej zabawki. Poszłam do drugiego pokoju, wciskam przycisk i mówię:
W--------m, w--------m i tak mi coś nie pasuje cały czas. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy, generalnie koniec kolacji i sobie uświadomiłem, ŻE NIE BYŁO PIEROGÓW. No nie.