Coś dla fanów #westworld. Pewnie każdy zna "Confederados", którzy w serialu robią dosyć konkretny bajzel i latają w mundurach z czasów Wojny Secesyjnej wiele lat po jej zakończeniu oraz El Lazo gadającego o rewolucji. Co w tym ciekawego? Historycznie na pograniczu USA i Meksyku wciąż grasowały takie bandy weteranów wiele lat później.

Cesarz Meksyku Maksymilian I Habsburg (pełne nazwisko Ferdinand Maximilian Joseph Maria von Österreich, Arcyksiążę Austrii i Cesarz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak mogłaby wyrażać siebie istota, która istnieje tylko na kartach książki?
W sensie nie wie nic o ludziach i tak dalej, jest tylko istnieniem, które stworzył autor. Chyba mogłaby posiadać jakąś idee tego, że została stworzona? Chyba, żeby to spisać trzeba byłoby się dla uwiarygodnienia posłużyć językiem operując tylko jakimiś abstrakcyjnymi pojęciami?
Chciałbym kiedyś coś takiego napisać. Bo się spieramy, czy jakaś tam #sztucznainteligencja ma świadomość, czy nie (wnioskuje po
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę, że często pojawia się obawa, że większość wątków zostanie bez odpowiedzi, że będą kontynuowane w następnym sezonie.
Portal TVLine przeprowadził wywiad z aktorem grającym Williama,


Oto ten fragment tego wywiadu,

I
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@the_white_crystal: no formuła tego serialu sprzyja tworzeniu wielu różnorakich teorii, im większą robią tajemnice tym więcej się rodzi teorii mam nadzieję, że wyjaśnienie mnie zwali z nóg
  • Odpowiedz
Mam taki problem z #westworld, że nie wiem czy to jest dobry serial. Tzn. gra aktorska i pomysł mistrzowski. Ale ciągle czekam, aż coś się stanie. A to dzieje się bardzo wolno. GoT też się rozkręcała, ale mimo wszystko - szybciej.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sirgorn: ale ostatni sezon GoT już "płynął", wątki były rozpoczęte, znane, a tutaj właściwie mam wrażenie, że 80 procent sezonu to sztuka dla sztuki - ładnych obrazków i dobrej gry Hopkinsa. Fabuła posuwa się o milimetr, a są odcinki, które zupełnie nic nie wnoszą.
  • Odpowiedz