@adam-antoszewski: A przyszło ci do głowy, że krytyka nie oznacza, że ktoś chce dla ciebie źle? Tak, krytykuję swoje dzieci, jak robią coś źle, bo chciałabym żeby wyrosły na mądrych ludzi. Tak, krytykuję kolegę w pracy, jeżeli coś mógł zrobić inaczej, lepiej. Tak, krytykuję polskie władze, jeżeli podejmują głupie decyzje i marnują kasę z moich podatków.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AdamES: 14 dni raczej się zanudzisz. Tokaj, wejdziesz do piwniczki najwyżej wypijesz trochę wina i wejdziesz na zamek. Max 1 dzień. Omijasz Eger, a to znacznie ciekawsze miejsce niż sam Tokaj - jako wioska zwana miastem (region jako taki jest ciekaszy, ale tylko dla części ludzi). Później jedziesz dość nudną trasą, zamiast górami. Szentendre to lampka wina lub kawka i tyle. Budapeszt ok może być 4-5 dni faktycznie można bez
  • Odpowiedz
@AdamES: Ogólnie to olej wyznaczoną, powrotną drogę przez Słowację. Nuda, wilgoć, brak widoków. W pierwszą stronę jedź przez Spisz, i później na Gombaszog (jaskinie możecie odwiedzić) i fajny widok przy wyjeździe z "gór" na stepy Panonii. Później Tokaj (tylko żeby zaznaczyć, że się było) i przez Bukki Nemzeti Park (Lillafured) do Egeru. Zwiedzanie miasta (meczet, zamek, stare miasto) i noc z winem w ręku przy jednej z piwniczek (obczaj sobie
  • Odpowiedz
#podroze #rumunia #wegry #bulgaria planuję road trip na trasie Warszawa->Warna (10 dni)->Warszawa . Szukam ciekawych rzeczy do zobaczenia po drodze. Na razie na liście mam 1. Eger - Gorące źródła oraz 2. Transfagarasan i trasa wygląda tak https://tinyurl.com/2p8bxnfa

Co radzicie zobaczyć po drodze oraz gdzie opłaca się odbić z trasy?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xyzak: upewnij się że Transfagarasan jest otwarta przed wyjazdem ;) jeśli jedziesz na dniach to pewnie będzie zamknięta. Rozważ wulkany błotne i okolice Sfanta Ana lacul. Braszów jest spoko miejscem na odpoczynek.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
Dane z rynku pracy w Polsce nie są zbyt emocjonujące. Zdecydowanie bardziej uwagę przykuwa natomiast dzisiejszy, poranny odczyt dynamiki wynagrodzeń na Węgrzech. W lutym wynagrodzenia rosną o 31,1% (wobec 14,2% w styczniu). To wszystko przy niespełna 9% inflacji CPI. Można zatem przypuszczać, że tylko kwestią czasu będzie uderzenie w dynamikę wzrostu cen i wypchnięcie jej na wartości 2-cyfrowe. Przy okazji o godzinie 14:00 poznamy decyzję ws. stóp procentowych. Te mają dziś zostać
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MaddoxX1911: 30% podwyżki xd Przecież to jest jakaś masakra xd

Z resztą - z czego my się śmiejemy, w Polsce za kilka miesięcy będzie to samo - przecież już w Polsce wynagrodzenia z----------ą...
  • Odpowiedz