a karta postaci wygląda trochę jak arkusz exela


@wytrzzeszcz: to akurat jest prawdą tylko w przypadku edycji 3.5, wszystkie inne mechanikę mają znacznie prostszą. W tym ta najnowsza, piąta, której tłumaczenie w tym roku wypuści Rebel. Z epickością i n-----------ą z bogami to też mocno zależy od edycji i settingu. Wczesne edycje były znacznie bardziej zabójcze od pierwszego Warhammera nawet. Jest polskie tłumaczenie klona takiej edycji Groty i Giganci https://www.drivethrurpg.com/product/248538/The-Witcher-Pen--Paper-RPG
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czytam sobie nemezis i tak sie zastanwiam... generalnie każdy klad Officio Assassinorum ma sens poza eversorami...

Truciciele, snajperzy, zmiennokształtni, bojowi psionicy czy manipulanci wszystko ok ale kurde maniakalni mordercy?
#warhammer40k
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kozaqwawa Eversor to taka mini atomówka, którą trzeba mądrze zdeponować i poprowadzić. Jak snajpera. Parę minut i skupisko celów zamienia się w bajoro a Ty chowasz narzędzie do słoja i lecisz do następnego celu.
  • Odpowiedz
Trochę się wyłamię, ale:

1. Pierwsze cztery tomy Duchów Gaunta Dana Abnetta (gość od Aquamana w latach 90-tych swoją drogą) → https://en.wikipedia.org/wiki/Gaunt%27s_Ghosts
2. Następnie Kosmiczny Wilk Williama Kinga (autor Warzone: Mutant Chronicles) → https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Warhammer_40,000_novels#Ragnar_series
3. Znowu Abnett i trylogia Eisenhorna → https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Warhammer_40,000_novels#Eisenhorn
4. Opowiadania Wgłąb Malestormu, Necromunda, Oko Terroru
  • Odpowiedz