Polecam mocno tapetowy odwyk.
Od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie nakładam żadnych mazideł na twarz. Schowałam do szuflady wszystkie podkłady, korektory, pudry, róże, bronzery. Pozostał mi jedynie tusz do rzęs i pomadka.
Ciężko jest pokonać w głowie tę barierę. Wcześniej nawet jak szłam do sklepu po mleko to musiałam się umalować. Miałam kompleksy jeśli chodzi o moją cerę. Nie jest to trądzik, ale zawsze było coś do zamaskowania - jakiś pryszcz,
Od jakichś dwóch tygodni w ogóle nie nakładam żadnych mazideł na twarz. Schowałam do szuflady wszystkie podkłady, korektory, pudry, róże, bronzery. Pozostał mi jedynie tusz do rzęs i pomadka.
Ciężko jest pokonać w głowie tę barierę. Wcześniej nawet jak szłam do sklepu po mleko to musiałam się umalować. Miałam kompleksy jeśli chodzi o moją cerę. Nie jest to trądzik, ale zawsze było coś do zamaskowania - jakiś pryszcz,






















Moja poprzednia dziewoja miała hopla na punkcie makijażu. Robiła go ładnie, ale był bardzo mocny i konkretny (pin-up, gothic takie klimaty). W sumie się przyzwyczaiłem i prawie nie zwracałem na to uwagi.
Teraz jestem z laską, która preferuje bardzo delikatny, podkreślający jej urodę mejkap i jest mi z tym dobrze.
Różnice