Przypomniało mi się dzisiaj wydarzenie, które musiało być dla mnie traumą, bo do tej pory to wyraźnie pamiętam xD.
Jak byłam w pierwszej klasie podstawówki to wypożyczyłam jakąś małą książeczkę ze szkolnej biblioteki i przeczytałam ją tego samego na przerwie. Chciałam pójść ją oddać i wypożyczyć kolejną, ale bibliotekarka mi nie uwierzyła, że ją skończyłam i nie przyjęła i musiałam wrócić do domu bez nowej książki i było mi tak cholernie smutno.
Zawsze, jak na wykopie widzę w plusujących @cytrynka91 przypomina mi, jak przeglądając internety odkryłam czat i miałam tam właśnie nick cytrynka91 i raz weszłam do jakiegoś pokoju i któryś z użytkowników do mnie napisał