@mecenassrenas: Na tej głębokości nie mogło być nic innego. Każde uszkodzenie kończy się implozją. Pole szczątków to wymysł. Nawet jakby wewnątrz wybuchła bomba to i tak ciśnienie wody przeważyłoby siłę wybuchu i zgniotło ten pojazd. Siła zgniecenia była pewnie na tyle duża, że się jeszcze po zgnieceniu dodatkowo rozpadła na elementy.
  • Odpowiedz
@potatolot: przecież łodzie podwodne nie potrzebują napędu żeby góra była w górze, po to mają balast. No i jeśli porwie go prąd to też nie będzie kręcił się wokół własnej osi jak gówno w przeręblu tylko popłynie jak w rzece
  • Odpowiedz
@kozaqu: dokladnie jak mowi, jak sie T rozlamal na pol to pozniej chyba jeszcze jedna sekcja i tak jak spadaly to wszystko sie wysypawalo, chgw czy mieli juz to miejsce na mapie i tam szczatkow nie bylo (skanowania dokladne byly niedawno robione chyba).
  • Odpowiedz
Na tej wikipedii to jakieś cuda

Titan ma siedem systemów rezerwowych, które mają przywrócić statek na powierzchnię w nagłych przypadkach, w tym balast, który można zrzucić, balon i silniki odrzutowe. Niektóre systemy rezerwowe są zaprojektowane do działania, nawet jeśli wszyscy na pokładzie są nieprzytomni; są worki z piaskiem trzymane na hakach, które rozpuszczają się po określonej liczbie godzin w wodzie i uwalniają worki z piaskiem, pozwalając statkowi unosić się na powierzchni. Inwestor