Fajne było w nim to, że utożsamiał etos punku lat 70, w latach 90! Kiedy dorastaliśmy i dojrzewaliśmy My (no, może część z nas). To był taki Johnny Rotten naszej ery. To dzięki niemu (no i image!) metaluchy oswoiły się z muzyką taneczną i elektroniczną, The Prodigy połączyli wszystkich tych kwasożerów
Ale koncertów nie odwołają chyba bo ta muzyka i tak puszczana jest z komputera. Można powiedzieć, że umarł tancerz. ¯\_(ツ)_/¯ #theprodigy #muzyka #takaprawda
Jakiegoś szczególnie wartego uwagi albumu nie wydali dawno, ale ich energia na żywo sprawiała, że zamiast wyglądania jakby byli na emeryturze - tworzyli jeden z najlepszych elektronicznych live actów na świecie, mało kto potrafi zrobić taki gnój na scenie i zaangażować do tego prawie całą publiczność. Keith był kluczową osobą w tworzeniu tej energii i dlatego będzie go brakować. Szkoda, że już nie będę miał okazji go zobaczyć.
Jest coś takiego na tym świecie, że jedni przychodzą na niego i żyją bardzo długo - czasem w sumie nic nie robiąc. Drudzy żyją bardzo dynamicznie, wręcz niebezpiecznie/na krawędzi i umierają młodo. Może i lepiej, że nie dożywają starości bo jak wiadomo jest niezbyt udana.
W opisie mojego tagu na profilu pisałem, że będę wrzucać nie tylko rock/metal, ale również inne gatunki Tak więc wrzucam coś innego niż r/m - The Prodigy ( ͡° ͜ʖ ͡°)