@JajaPustynnegoKorwina poza tym ciekawi mnie jaki był pierwotny zamysł na zakończenie serialu, jeśli Carrel odszedł przez brak porozumienia lub z własnej woli, to w zamyśle na scenariusz był brany pod uwagę, to ciekawe czy coś mieli zaplanowane
  • Odpowiedz
@Zatwardzenie: zgadza się, tym bardziej biorąc pod uwagę historię Erin, która była z domu dziecka, zmieniała ciągle rodziny zastępcze, więc ta potrzeba akceptacji jest u niej ogromna, stąd porównanie do golden retrivera trafne. Mnie Erin nigdy nie drażniła, z początku uważałam, że jej postać jest po prostu zbędna, ale jednak przez kilka sezonów miała niezłe teksty xd
  • Odpowiedz
@pepek614: stary, bylem wczoraj ma tym samym odcinku. Jak widzialem, ze zaraz powie tym dzieciakom ze nici z czesnego, zatrzymałem, moj wewnetrzny cringometr poprostu w------o, pogralem sobie w cos chwile i odpaliłem znowu. Jakos przeszedlem ten moment, ale nie bylo latwo.
  • Odpowiedz
Postac Andyego jest dla mnie osobistym fenomenem. Nie lubilem go od samego początku. Jednak wczoraj, w połowie szostego sezonu stwierdzilem, ze kurcze jakąś dziwną sympatie zaczynam do niego czuć. Mozliwe ze za cover country roads punkty wzrosły. Ogladam dalej

#theoffice
T.....n - Postac Andyego jest dla mnie osobistym fenomenem. Nie lubilem go od samego ...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trzeci: od zawsze mam ksywkę "kaczor" (większość ksywek ma to samo źródło, więc można się domyślić), ale oczywiście zwykłe "kaczor" było zajęte wszędzie już od czasów IRCa (tak, kacz0r był przede mną ( ͡° ͜ʖ ͡°)), więc wymyśliłem małą wariację, a mianowicie zacząłem się podpisywać "Kac_zoR". To działało przez bardzo wiele lat, aż w końcu na niektórych portalach i ta opcja była zajęta - tutaj też.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Kaczorra: sam mam pewien nick którego nie zdradzę inspirowany tym brazylijskim badziewiem, a to tylko dlatego, że widziałem jak moja babcia go oglądała. No tylko ze kachorra i kaczorra były zajete to musiałem dalej permutować
  • Odpowiedz
Właśnie obejrzałem ostatni odcinek #theoffice nie powiem łezkę uroniłem. Jest to jedna z najlepszych rzeczy jakie w życiu widziałem. Przez 9 sezonów jedynie chwilowe spadki formy, postacie genialnie rozpisane. Naprawdę zżyłem się z nimi przez te parę miesięcy oglądania.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
#theoffice
Czy tylko siódmy sezon jest taki słaby, czy później jest jeszcze gorzej?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PeterGosling: Niestety wszystkie śmieszne wstawki skończyły się w momencie ślubu Pam i Jima. To jest prawdziwy punkt kulminacyjny tej serii. Potem te ich małżeńskie problemy były drętwe i kompletnie na siłe.
  • Odpowiedz