Jak można mówić, że pierwszy sezon był najgorszy skoro był najlepszy? Sceny kiedy Michael udawał Hitlera albo diversity day to jest kwintesencja cringe'u w korporacjach. Pozniejsze sezony są już ckliwe i poprawnopolityczne.
#theoffice
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Robol jeszcze coś dodam

jak można powiedzieć, że pierwszy odcinek jest zły. Pierwszy odcinek to:

- Michael przedstawia Pam
- Michael pokazuje kubek Best
  • Odpowiedz
W zeszłym tygodniu skończyłem The Office USA. Pozostała we mnie po nim niewyobrażalna pustka. Pustka, po najlepszym serialu jaki kiedykolwiek powstał ಥ

Wczoraj skończyłem natomiast pierwszy i jedyny jak dotąd sezon The Office PL.
I jak po zwiastunie miałem wobec niego pewne obawy, tak finalnie uważam, że nie odstaje on zbytnio od swojego amerykańskiego odpowiednika. Nie ma tematów tabu, szydera dotyka praktycznie wszystkiego (kościół, LGBT, kobiety, itd.)
Moim zdaniem najlepszą postacią jest Darek,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona mnie wczoraj namówiła na pierwszy odcinek #theoffice, wcześniej ten serial znałem tylko z memów. Ona też nie oglądała wcześniej. Nie rozumiem czym się ludzie zachwycają. Nic mnie w tym odcinku nie rozbawiło. Dałem mu szanse i obejrzałem do końca z nadzieją, że może się rozkręci, ale nic. Za to bylo kilka irytujących rzeczy jak kreowanie na paradokument i trzęsącą się kamera. Na aktorstwo się nie znam, ale jak
PanProgramista - Żona mnie wczoraj namówiła na pierwszy odcinek #theoffice, wcześniej...

źródło: comment_1644525079DW31gx8d0fDxZm9ADrK3Ng.jpg

Pobierz
  • 100
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cooles: XD No jak nie. Pierwsze sezony były zabawne a teraz jakieś dziwne akcje z mordowaniem kota, Dwight to jakiś morderca, nawet Michael jest smutnym frustratem i chodzi ciągle zdenerwowany. Kompletnie ten sezon mnie nie bawi.
  • Odpowiedz
@daddyissues_: Jeśli dobrze rozumiem The Office to właśnie eskalacja krindżu ma bawić i kolejne sezony raczej to potwierdzają. Martwy kot ot tylko pretekst do kolejnej fali żenujących sytuacji, a nie element fabularny jako taki.
  • Odpowiedz
I'm not offended by homosexuality.
In the 60s I made love to many many women, often outdoors, in the mud and the rain. and it's possible a man slipped in, would be no way of knowing.

#theoffice
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

od kiedy nie można lubić niegatywnych postaci


@typeczek: można. przecież nikt tego tobie ani innym plusującym nie zabrania. ja tylko mówię co myślę o tej postaci, wyrażam swoją opinię. tak jak ty i inni komentujący.
  • Odpowiedz
Życie dzieli się na 3 etapy:
1. Bezsensu życia i nieświadomości istnienia The Office
2. Rozwoju świadomości w miarę oglądania
3. Stosowania nauk sensei Scott i jego najlepszego ucznia Dwighta Schrute

#theoffice
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PanShepard: Kiedyś śmiałe się z Dwighta ale przez pierwsze parę odcinków. Później zrozumiałem, że największy złym tego serialu jest Jim Halpert. A Dwight jest postacią nie tylko bardzo męską ale i tragiczną.
  • Odpowiedz
@Ulany_Utopiec: Przecież ostatecznie Jim nie umiał żyć bez Dwighta i odwrotnie. Dla mnie te postacie to taki trochę Tom i Jerry ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Cieszy mnie, że scenarzyści szybko odeszli od robienia z Dwighta ofermy którą wrabia Jim, ale miał też mnóstwo swoich mniejszych i większych sukcesów. Zdecydowanie najlepsza postać The Office, także aktorsko. Wiem, że to Scott wymiata, ale to Dwight jest ostatecznie postacią
onpanopticon - @Ulany_Utopiec: Przecież ostatecznie Jim nie umiał żyć bez Dwighta i o...

źródło: comment_1644328009SyRxdQ5qGCf3vJL1Wg1ZcF.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz