#testamentreprezentacji #mecz #heheszki
I oto nadszedł Trener. Złośliwi uczeni w piśmie mowili: "On jest za gruby żeby prowadzić reprezentację i szatan Fryzjer Go kusił telefonami 711 razy". Ale on nic sobie z tego nie robił.
Gdy nadszedł dzień potyczki z plemionami Szkotów, On wystawił skład, oszczędzając umiłowanego Roberta. Wiedział on bowiem, że potrzebny mu będzie na później.
I kiedy po starciu ze Szkotami uczeni w piśmie naśmiewali się,
I oto nadszedł Trener. Złośliwi uczeni w piśmie mowili: "On jest za gruby żeby prowadzić reprezentację i szatan Fryzjer Go kusił telefonami 711 razy". Ale on nic sobie z tego nie robił.
Gdy nadszedł dzień potyczki z plemionami Szkotów, On wystawił skład, oszczędzając umiłowanego Roberta. Wiedział on bowiem, że potrzebny mu będzie na później.
I kiedy po starciu ze Szkotami uczeni w piśmie naśmiewali się,

























"Pewien człowiek miał dwóch trenerów. Młodszy z nich [przyp. Paulo] rzekł do prezesa "Prezesie, zerwij ze mną kontrakt i daj mi część majątku, która na mnie przypada.". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał
źródło: comment_1654762649wy4PNkEVFcVFnslbtftxgn.jpg
Pobierz