Wiele się mówi o agresywnej polityce Rosji i o możliwej agresji na Ukrainę, ale nie mówi się o członkach NATO, którzy jawnie wspierają terroryzm (mam tu głównie na myśli Turcję). NATO mówi o rzekomym bezpieczeństwie i utrzymywaniu pokoju w regionie, a z drugiej strony przymyka oko na ekscesy Turcji i jej destrukcyjne działania, które właśnie uderzają w bezpieczeństwo państw sojuszu. Doskonałym przykładem może być sytuacja z listopada kiedy to na polsko-białoruskiej granicy
Tureckie i izraelskie media poinformowały o wspólnej akcji służb tych dwóch państw, w wyniku której udaremniono plan zabicia izraelskiego biznesmena na terenie Turcji. Plan miał być przygotowywany przez siatkę stworzoną przez Iran.

Celem ataku miał być Jair Geller, izraelski biznesmen związany z przemysłem maszynowym i obronnym.

Grupa której zadaniem było przeprowadzenie zamachu w większości miała składać się z obywateli Turcji. Jej członkowie przez kilka miesięcy mieli ściśle obserwować Gellera i śledzić każdy
#anonimowemirkowyznania
Lvl 25. Inżynier, z zawodu programista. Raczej wysportowany, regularnie trenujący - raczej dla ogólnej wydolności niż stricte dla bycia "wielkim". Jak patrzyłem na przykładowe testy sprawnościowe do np. strazy pozarnej, to nie bylby to dla mnie żaden problem.
I teraz pytanie z ciekawosci, gdybym chcial zostać antyterrorystą - to jak bardzo nie mam na to szans? Istnieje jakaś droga która pomija bycie krawężnikiem? Pytam z ciekawosci po prostu, jak takie cos