Człowiek sobie planuje, że zrobi sobie #tatuaz na klacie i będzie zajebiscie. Idzie do studia na umówioną wizytę i zaczyna się męczarnia. Cholerstwo bolało bardziej niż jakikolwiek inny tatuaż, który robiłem.
@RapStar: o braku bólu zapewniają zwykle te osoby, które sobie robiły tatuaż nie większy niż mały napis albo nutka na nadgarstku i nie zetknęły się z szokiem organizmu wywołanym wielogodzinnym narażeniem na ból :) czasem zdarzają się przypadki, że kogoś faktycznie to nie boli strasznie, ale większość ludzi jednak długie sesje męczą. no i pokaż wzór :)
Fajny motyw, przypomina mi trochę balonika z okładki płyty #vnm a 'EDKT' ;)
Swoją drogą sporo podobnych wersji tego tekstu + balonika jest. Chyba to jakieś popularne. Ja kiedyś rozważałem zrobienie sobie samego balonika, wersja minimalistyczna. Tyle, że jakoś obawiam się czy za kilka lat mi się to nie odwidzi.
@nodikv: Jesteś facetem, więc nie powinno Ci się odwidzieć.
Bardziej byś się musiał obawiać, gdybyś był kobietą.
Znam - na szczęście tylko jedną - kobietę, która zrobiła sobie jeden tatuaż, po 4 latach przestał się jej podobać, więc go poszła przerobić... i ten przerobiony po kolejnym roku też jej się przestał podobać i ... teraz usuwa... i usuwa i to usuwanie to większy koszt, niż to ile ją zrobienie kosztowało...