Jakie są waszym zdaniem najbardziej wojownicze kraje w Europie?

Moim zdaniem są to (kolejność przypadkowa):

1. Francja - dwa razy podbiła prawie całą Europę (Karol Wielki i Napoleon) czego chyba nie zrobiło nigdy żadne inne Europejskie państwo (osiągnieć III Reszy podczas II WW nie można liczyć bo oni mieli bardzo potężnych sojuszników, a do tego podbili siłą znacznie mniej niż np Francja za czasów Napoleona która działała prawie sama przeciwko nawet 3 mocarstwom naraz).

2.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Caoi: Karol Wielki był Frankiem, nie Francuzem. Frankowie byli germanami. No i rozpad państwa Franków dopiero dał początek dla Francji ale również dla Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego - czyli w sumie dla Niemiec.
Moim zdaniem najbardziej wojowniczy - chociaż to nie kraj ani nawet nie naród - byli skandynawscy Germanie. W antyku wylali się z północy i zajęli tereny Cesarstwa. Założyli sporo państw które dały zalążek dzisiejszym narodom -
  • Odpowiedz
@XAIMEII: Pomyśl, że w Polsce ma to małe powodzenia ponieważ kobiety nie są aż tak "wyzwolone" nie mówię tu o wiejskich Karynach ale ten portal to zbyt tęga sprawa na ich rozkminę. Dwa, że jakby Roxi wrzuciła swoje sweet focie to nie wiem czy chciałbyś to oglądać.
  • Odpowiedz
jak to jest, mężczyźni wolą kobiety inteligentne, to ja pytam - DLACZEGO WPIS ZE ZDJĘCIEM ŁADNEJ PANI JEST PLUSOWANY, A Z PRZECZYTANĄ KSIĄŻKĄ JUŻ NIE? ( ͡º ͜ʖ͡º)


#ptanie #takietam :)
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
Jak się spojrzy na oferty pracy to praktycznie wszędzie wymagają angielskiego, a jak przychodzi co do czego to nikt nim się nie posługuje. Mam szefa Koreańczyka i często jak do niego dzwonią albo przychodzą z jakichś innych firm to nikt z nim po angielsku nie chce gadać :v Oczywiście są to jakieś firemki w stylu pozycjonowanie stron itp. ale no :P
#takietam trochę #gorzkiezale #pracbaza
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 631
Kiedyś miałam ustawione playlisty na telefonie w zależności od długości trasy, jaką miałam pokonać. Przykładowo 'droga na pociąg'- 25 minut 33 sekundy. Wszystkie utwory były wybierane w taki sposób, aby czas zakończenia playlisty był w momencie osiągnięciu celu. W pewnym momencie tak się wyrobiłam z niektórymi playlistami, że nie sprawdzając godziny wiedziałam, że mogę spóźnić się na pociąg lub zapominając słuchawek w głowie miałam wers danej piosenki w konkretnym miejscu.
#niewiemjaktootagowac
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach