Szalejacy kryzys finansowy. Dzwoni bankier do bankiera:
- Czesc stary, jak sypiasz?
- Jak niemowle.
- Zartujesz?
- Nie. Wczoraj cala noc plakalem i dwa razy sie zesralem
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dla was naprawdę stary dowcip:

Indianie przychodzą do szamana i pytają:
- Jaka będzie zima w tym roku?
- Bardzo mroźna, zbierajcie chrust na opał.

Jednak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Były więzień przechodzi przez granicę i prowadzi rower. Przez ramę roweru przewieszony jest sporych rozmiarów worek. Celnik pyta:
- Co pan tam wiezie?
- Piasek.
- Proszę przejść na bok, zaraz to sprawdzimy.
Celnik sprawdza zawartość worka i okazuje się, że rzeczywiście w środku jest tylko piasek. Sytuacja powtarza się kilka razy dziennie i za każdym razem zawartość worka jest identyczna. Pewnego razu celnik nie wytrzymuje i mówi:
- Ja pana znam. Wiem, że pan coś przemyca.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ciekawe, czy ktoś się nabiera na takie rzeczy


@kryminalnykwadrans: Raczej tak. Jedna ze znajomych, pani w wieku balzakowskim, dostała coś takiego i spanikowana wyłączyła komputer, jak to ona określiła "z palca". Potem zadzwoniła do mnie, co ona ma teraz z tym zrobić i do kogo się zgłosić. Przecież niczego nie robiła z komputerem, tylko allegro, ceneo i tym podobne. Była już gotowa wysłać na ten adres wiadomość i dać się
  • Odpowiedz
#suchar Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta:
- Jak tam Twoja sześciomiesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś?
- Tak, tak - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę mówi:
- W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha... Drabina z powyłamywanymi szczeblami...
Kolega przeciera oczy ze zdziwienia:
- Chłopie, toż to cud!!!
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poniedziałek rano, szef:
- Co masz takie czerwone oczy, piłeś?
- Nie! Płakałem cały weekend, bo brakowało mi pracy!
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Synowa dzwoni do teściowej i mówi:
- halo mamusiu chciałam zadać pytanie! Jak dziecko zrobi kupę, to kto je przebiera ojciec czy matka?
- oczywiście, że matka
- to zbieraj się mamusiu, bo twój synek tak się najeb*ł, że się cały obsrał
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ojciec strofuje syna:
- Wziąłbyś się za jakąś robotę, a nie tylko bąki zbijać! Ja w Twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony...
Z kuchni matka dorzuca:
- Taa... Dopóki Cię nie złapali...
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Hitler do Żydów:
- Dzisiaj organizujemy wyścig. Ten, który dobiegnie pierwszy i ten, który dobiegnie ostatni zostanie zabity.
Żydzi radocha.
Hitler:
- Pierwsza dwójka na start
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Kapral woła dyżurnego.
- słuchajcie szeregowy, powiedzcie Kowalskiemu, że jego matka zmarła, ale jakoś delikatnie, to młody żołnierz, wrażliwy chłopak...
Dyżurny idzie do Kowalskiego i mówi:
- szeregowy Kowalski? Dostajecie od kaprala 5 dniu urlopu!
- ja...? za co?
- a tak, ot po prostu, żebyście wiedzieli szeregowy, że nasz kapral, to równy gość. Pojedziecie w rodzinne strony, odwiedzicie kumpli, dziewczynę, matkę pochowacie, piwa się napijecie.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia:
"Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę.
Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami."
Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy:
- A mówiłem,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Facet podbiega do średniej urody seksworkerki na przydrożnym parkingu:
- Pani! Ja po ostatnim razie to od pani mend dostałem!
- A czego byś pan chciał za 80 złotych?! Motyli?!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi syn ze szkoły:

- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
- A co się stało?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: Do c---a, co za różnica?
- Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach