Ależ mnie te wścibskie Grażyny w-------ą. Wyszedłem przed chwilą z psem na spacer. Szybkie siku na hydrant, kupa na trawniku oczywiście kulturalnie zebrana do woreczka, już zaczynam zwijać się do chaty, a tu biegnie osiedlowa strażniczka miru społecznego i krzyczy jak opętana przez demona, że jak mi nie wstyd, że trawnik to nie miejsce na kupę! Oczywiście zachowałem pełen spokój. Zaśmiałem się jej prosto w twarz, podciągnąłem spodnie i spokojnie ruszyłem przed
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
4 sebiksy jadą BMW. Nagle jakiś dziadek zajeżdża im drogę.
Sebiksy wysiadają, już mają spuścić dziadkowi w------l
-Czekajcie! - Mówi dziadek - To nieuczciwe, was jest czterech, a ja jestem tylko jeden i do tego stary.
-Masz rację, wy dwaj będziecie się bili po jego stronie.
-Ale teraz jest trzech na dwóch...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Rok 1497. Płynie sobie statek piracki straszliwego kapitana "Rudobrodego". Nagle na horyzoncie pojawia się statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulę!
Kapitan założył koszulę, dokonali abordażu, straszliwej rzezi i statek był ich. Płyną dalej. Nagle na horyzoncie pojawia się drugi statek towarowy. Majtek z bocianiego gniazda woła:
- Kapitanie statek towarowy na horyzoncie!
- Dobra jest! Podajcie moją czerwoną koszulą!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch.
- A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek?
Gość­ lezie w kąt po­koju. Lekarz spo­gląda za nim:
- ­Piesek?
Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Psychi­atra podąża za ­nim wzrokiem:
- ­Jeżyk do mnie przyszedł!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego: - Wierzysz w życie po porodzie? - Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to co będzie potem. - Głupoty. Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać? - No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią.... - No to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Rok 1410, przeddzień Bitwy pod Grunwaldem. Obóz Polaków. Wszyscy śruba jak okręt. Ledwo łażą, pod każdym drzewem hafty, biba na maxa. Jagiełło leży porzygany w namiocie pierwszy odjechał bo ma słaby łeb. Obóz Niemców; jeszcze gorzej. Zaczęli już od rana, wszyscy wygięci, nawet konie się uwaliły, jeden koń drugiemu wkłada kopyto do paszczy, żeby się wyrzygał, rycerze łażą, naparzają się na niby mieczami; ogólny gnój! Na drugi dzień Ulrich się budzi, łeb
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Był pewien węgierski sportowiec, nieważne w jakie dyscyplinie startował, ale zawsze był drugi (taki sportowy Adaś Miauczyński). Czy to mistrzostwa świata, czy kraju, to zawsze drugi. Już miał tego serdecznie dosyć i postanowił wycofać się ze sportu. Zaszył się w mieszkaniu, zerwał kontakt z ludźmi.
No i któregoś dnia dzwoni do niego zaprzyjaźniony dziennikarz i mówi:
- Słuchaj stary, ja sprawdziłem dane i wychodzi, że jesteś najlepszy w byciu drugim! Jesteś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pani Grażyna była wielką fanką kotów. Pewnego dnia urodziły jej się dwa małe kociaki. Była przeszczęśliwa lecz bała się jednej rzeczy. Bała się, że nie będzie w stani ich rozróżnić, że będą jej się myliły. Dlatego dla pewności jednego nazwała Mruczek a drugiego utopiła
#suchar
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar
Pyta się syn ojca:
- Tatusiu, dlaczego ty masz białą skórę, mama też ma żółtą skórę, a ja mam czarną?
- Synku - ty ciesz się, że nie szczekasz, taka była wtedy balanga!
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Egzamin z anatomii. Profesor i asystent egzaminują studentów. Umówili się, że z lodówki w laboratorium będą wyciągać organy i studenci bez spoglądania, tylko poprzez dotyk będą zgadywać jaki to narząd.
Wchodzi pierwszy, dostaje organ i mówi:
- Wątroba.
- Dobrze, piątka.
Wchodzi następny. Dostaje z lodówki organ, maca i mówi:
- Nerka.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#suchar Przychodzi facet do sklepu i prosi o pączka. Zjada dżem, a resztę pączka wyrzuca. Następnego dnia znów przychodzi i prosi o 10 pączków. Znów zjada dżem, a resztę wyrzuca. I tak codziennie i coraz więcej pączków kupuje. Raz przychodzi, kupuje 1000 pączków, zjada dżem i wyrzuca resztę.
Sprzedawca pyta:
– A to pan jest motocyklistą?
– Tak, a skąd pan wie?

– No bo motocykl stoi przed sklepem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 46
4 sebiksy jadą BMW. Nagle jakiś dziadek zajeżdża im drogę.
Sebiksy wysiadają, już mają spuścić dziadkowi w------l
-Czekajcie! - Mówi dziadek - To nieuczciwe, was jest czterech, a ja jestem tylko jeden i do tego stary.
-Masz rację, wy dwaj będziecie się bili po jego stronie.
-Ale teraz jest trzech na dwóch...

-Idź do domu dziadek, sami to załatwimy.
  • Odpowiedz