Taka sytuacja: Jedziesz sobie z Piły w delegację do Lublina, spacerujesz sobie po po starówce, a w bramie jakiś koleś śpiewa "Piłę tango" XD Rzecz jasna wrzucasz monetę. Myślisz sobie przy tym, że niezły jest fenomen tego kawałka. W zasadzie, jeżeli ktoś nie jest z Piły, to ponad połowy tekstu nie jest w stanie zrozumieć: Jojo i bicykl z Ukrainy - był to taki specyficzny gość, który jeździł rowerem po mieście :)
pogop - Taka sytuacja: Jedziesz sobie z Piły w delegację do Lublina, spacerujesz sobi...
@pogop: Jojo to był psychicznie chory gość, ze sporą nadwagą , który jeździł na rozlatującym się składaku i plujący na co trzecią osobę, która go mijała. a na prawie każdego wydawał odgłos "zaciągania się flegmą". przyjemniaczek.

  • Odpowiedz