Biorąc pod uwagę powodzenie filmu „Igrzyska śmierci” chyba niewiele różnimy się od antycznych Rzymian, jeśli chodzi o zamiłowanie do okrutnych rozrywek.
Gladiatorzy walczący między sobą w południe, nazywani gladiatores ad meridaini byli rekrutowani wyłącznie spośród złodziei, morderców i podpalaczy, którzy swoimi zbrodniami zasłużyli sobie na śmierć na arenie – noxi ad gladium ludi damnati. Nie było tam miejsca na łaskę. Wszyscy walczyli ze sobą po kolei, aż do momentu, gdy ostatnia para






Plutarch podaje, że kucharze królowej Kleopatry VII musieli mieć zawsze przygotowane różne zestawy dań na wypadek jakby władczynię odwiedził jej kochanek Marek Antoniusz. Plutarch twierdzi, że źródłem plotki był przyjaciel jego dziadka, któremu pozwolono zwiedzić kuchnię królewny w pałacu w Aleksandrii.
Mężczyzna ujrzeć miał osiem dzików w różnych stadiach pieczenia na rożnie. Podejrzewał początkowo, że taka ilość pożywienia przeznaczona jest na dużą okazję. Okazało się jednak, że królowa przyjmuje jedynie
źródło: comment_UtHYzUWtwVThsMehETVLZOVVMv92cdfe.jpg
Pobierz