Dzisiaj straciłem moje kochane #bordo po tylu miesiącach walki i trudu, smutków i radości, zalewu beki i żenady. A pomyśleć, że jeszcze jakiś czas temu byłem w Top200, jak mogłem to zaprzepaścić? Teraz muszę wrócić do szarego normalnego życia i pogodzić się z bycia pomarańczkiem.
Przeglądam szkolny kalendarz, ile dni wolnych na Boże Narodzenie, Wielkanoc itd. Nagle majówka o fajnie, dwa tygodnie... I nagle zonk, matura będziei smutno mi się prawie zrobiło :(
Komentarz usunięty przez autora