Mam refleksję odnośnie hejtu na Sapkowskiego, szczególnie chodzi mi o te głosy wychwalające grę, a porównujące książki do gówna.
Zacznę od pytania, kto uważa takiego powiedzmy Gothica 1, albo Baldura za zajebistą grę? Tylko ci, którzy w nie grali i się dobrze bawili. Dałem ostatnio płytkę z Gothiciem siostrzeńcowi, fanowi Wiedźmina i powiedział, że nie dał rady w to grać. Nie twierdzę, że Gothic jest lepszy od Wiedźmina, ale zwracam tylko uwagę,
Istredd niedawno wedle południowego wału wykopał coś w ziemi i ryje teraz dookoła jak kret. I ludzi mi zagonił do tych wykopków. Poszedłem, pytam grzecznie, czego to, mistrzu, kopiecie dołki jak dziecko, ludzie się śmiać zaczynają. Co tam w tej ziemi jest? A on popatrzył na mnie jak na kapcana jakiegoś i mówi: „Historia”. Jaka znowu historia, pytam. A on na to: „Historia ludzkości. Odpowiedzi na pytania. Na pytanie, co było,
Ja rozumiem, że niektórzy autorzy próbują wypromować własne nazwisko na cudzej pracy i piszą swoje książki jako swoiste spin-offy bardziej znanych produkcji (np. Wiedźmin Sapkowskiego na podstawie gry komputerowej, czy Pieśń Lodu i Ognia na podstawie serialu Gra o Tron). Niektóre z nich nawet dadzą się czytać.

Nie zrozumiem jednak autora Władcy Pierścieni, który napisał książkę na podstawie filmów (pierwsze 3 jeszcze spoko, ale Hobbita streścił w jednej cieniutkiej książeczce - 3
KIEDYŚ SPOTKAŁEM SAPKOWSKIEGO NA POGRZEBIE JAKIEJŚ SŁAWNEJ OSOBY. PODOCHODZĘ DO NIEGO I MÓWIĘ "CZEŚĆ ANDZEJ TY #!$%@?". A ON TYLKO "BYWAJ" I ODWRACA GŁOWĘ. SPRZEDAŁEM MU BLACHĘ W POTYLICĘ I MÓWIĘ "SŁUCHAJ MNIE BO NIE KUPIE TWOICH KSIAZEK NA PODSTAWIE GRY". SAPKOWSKI COŚ TUPNĄŁ, COŚ MRUKNĄŁ ALE MÓWI "DOBRA SŁUCHAM CIEBIE CIERPLIWIE, CO MASZ MI DO POWIEDZENIA". "CZEMU SPRZEDAWAŁEŚ PRAWA CD PROJEKTOWI?" NA TO SAPKOWSKI POWIEDZIAŁ DO MNIE - "TY #!$%@? GNOJU"
Widzę, że od jakiegoś czasu są popularne heheszki z Sapkowskiego, że wzorował się na grze pisząc książkę. Heh, sam kisnę z tego, ale...

Oddaję cesarzowi co cesarskie.

Wiedźmin wiedźminem.

Trylogia husycka.

To jest dopiero istny majstersztyk. Genialna narracja, z pietyzmem oddany klimat średniowiecznego konfliku kościoła i Europy katolickej z powstaniem husytów, lekka nutka fantastyki i magii, sexy, dialooooooooooogi, średniowieczne bluzgi.
Bożesz Ty mój.
Dla mnie Sapkowski to Sienkiewicz naszych czasów.
Dozgonne chapeau
źródło: comment_nBRH072FdVXEvnIujGQEUdHJlE6MxsYl.jpg
Mamy kolejną odgrzewaną aferę z Sapkowskim i grami wiedźmin, kolejny raz też dziwię się, dlaczego tak wielu użytkowników tego portalu tak mocno gnoi ojca ,,Wiedźmina''.
Nie chcę nikogo przekonywać na siłę ani toczyć długich sporów. Proponuję inne spojrzenie na ,,buca, chama, janusza'':
Opiera się ono na trzech prawdach: 1. Sapkowski jest starszym człowiekiem. 2. Sapkowski robi show. 3. Sapkowski jest rozczarowany i wkurzony

Zacznijmy od 2. Jeżeli byłbym na spotkaniu, gdzie Sapkowski
@Sagez jak dla mnie 2 punkt jest tragiczny. Wybacz, ale odbieram to na zasadzie, że wolisz obejrzeć kolejny odcinek Big Brothera czy tam jakieś Miasto Shore, niż konkretny naukowy program (bo tma w sumie nudy i nic odkrywczego), a w tym pierwszym to może ktoś się zesra do wanny, ach nie, to już było.
@Sagez: Sapkowski jako stary człowiek może nie rozumieć fenomenu, ale to nie powód do bycia chamem, ordynusem, który potrafi bez wychowania pluć na kogo chce. Miks ordynarności, zapatrzenia w siebie i specyficznego podejścia do ludzi sprawia, że jest bardzo często nie do wybronienia i twoja linia nie jest chyba zbyt słuszna. Doceniam go jako pisarza, Trylogia Husycka i Wiedźmin są świetne, ale jako człowiek jest zaplutym bucem, a czym starszy to
Andrzej Sapkowski w końcu uderzył się w pierś i przyznał że gra jest dobra, a on popełnił błąd, że sprzedał prawa za hajs, a nie procenty. [ENG]

"In 20 years," he says, "somebody will ask, 'Witcher, the game - and who's the author?" No one will know, he says. "Somebody," they'll say. I get the impression it is his greatest fear.(...)

"I was stupid enough to sell them rights to the whole
Dzisiaj śnił mi się Andrzej #sapkowski czerwony na twarzy niczym flaga kraju który jeszcze do niedawna nas okupował.
A było to tak, że w moim śnie byłem cosplayerem przebranym za #wiedzmin (oczywiście za prawilną wersję Gerwanta z #wiedzmin3 ) i z racji tego zostałem zaproszony żeby stać tak obok Sapka na panelu, gdzie był on główną atrakcją. Ludzie mu zadawali pytania o bycie pisarzem, a on na to odpowiadał.

W pewnym momencie
źródło: comment_7wPIoFdFGmvYBwAWGSkcD8cKaNCpU14A.jpg
Jeśli miałbym wybrać jedną formę sztuki, z którą miałbym obcować do końca życia, to były by to audiobooki.
Żadne filmy, teatry, książki nie dorównują pod względem wrażeń, temu co odczuwałem słuchając audiobooków superprodukcji.

A już Trylogia Husycka, ze specjalnym wyróżnieniem Narrenturmu, to #!$%@? majstersztyk. Wiedźmin też jest bardzo dobry, jednak widać, że to do Trylogii Husyckiej włożono najwięcej serca.

Zakładasz słuchawki, wciskasz play, zamykasz oczy i jesteś w środku średniowiecznego śląska. Coś
  • 0
@Tical25 mam akurat dokładnie odwrotne odczucia. Audiobook wiedźmin strasznie mi się podobał, a przez narrenturum nie mogłem się przebić (choć to raczej wina samej książki a nie formy audiobooka)
@Tical25: Mam podobne wrażenia, zwłaszcza jeśli chodzi o Trylogię Husycką, świetnie się tego słuchało. Już pod tagiem ostatnio polecałem w tym kontekście, no ale jeśli podobała się Trylogia Husycka, to spróbuj superprodukcję Korona Śniegu i Krwi. Dla mnie całkiem podobne wrażenia i przyjemność ze słuchania po obu dziełach. Równie dobra muzyka i oprawa dźwiękowa, podobnie klimaty powieści historycznej z elementami fantastyki. Scena z koronacją Przemysła, ciary na plecach! ;)

Co do
Kiedyś spotkałem Andrzeja Sapkowskiego na pogrzebie jakiejś sławnej osoby. Podchodzę do niego i mowię cześć Sapkowski ty rusofilski cepie. A on tylko ELO i odwraca głowę. Sprzedałem mu blachę w potylicę i mówię słuchaj mnie bo nie kupię tej książeczki o kobrach czy zaskrońcach. Andrzej coś tupnął, coś mruknął ale mówi dobra, słucham ciebie cierpliwie, co masz mi do powiedzenia. Wtedy dałem sygnał i z krzaków wyskoczyli wszyscy prominentni członkowie polskiej branży
Historie opowiedziane w grach o Wiedźminie, chodź bardziej zorientowane wokół humoru i akcji, biją jakością i przyjemnością poznawania większość wątków z książkowych Wiedźminów, a zwłaszcza sagi. Opowiadania są super, nie mogę się przyczepić. Każdą książkę przeczytałem przynajmniej 2-3 razy i zawsze gdzieś w 3/4 całęj historii męczyłem się.

#niepopularnaopinia #wiedzmin #wiedzmin3 #sapkowski
@LaLiLuLeLo:
Sapkowski ogólnie ma problem z kończeniem swoich cyklów. I, co ironiczne, nie wynika to z tego, że nie planuje całych cyklów z góry, bo planuje (np. tuż po wydaniu Narrenturmu mówił na spotkaniu, jakim wydarzeniem zakończy się Lux Perpetua). Ale i w Wiedźminie i w Narrenturmie zakończenia zostawiaja niedosyt.
A opowiadania są najlepsze i #!$%@?. Potem jak dla mnie opowiadania pozawiedźmińskie typu Battle Dust i Narrenturm :)