214197 - 52 = 214145

No to pierwsza 50km w tym roku, dzisiaj bardzo fajnie się jechało, miejscami czułem, że miasto wymarło, bo godz. 10 i pustki jakby nastąpiła apokalipsa zombie. Przetestowałem Stravę, ale nie jetem zadowolony, ale to pewnie wina mojego GPSa w komórce, bo jak patrzę na mapę to czasem jeździłem przez budynki.
Z licznika wychodzi:
52,02 km /2:31:42 /Avg. 20,57 / Max 43,83 km/h
a ze stravy https://www.strava.com/activities/1542541302
49,95
428628,94 - 13,42 = 428615,52

Mocno zakrapiana impreza + tydzień przerwy i już jakieś chore wyniki tętna. Niby robiłem interwały, a temperatura i wilgotność powietrza były jakie były, ale takich odczytów się nie spodziewałem.

Dystans: 13.42 km
Wertykalnie: 77m(↑40m/↓37m)
Czas: ◷01:24:30
Kalorie: 898 kcal
Średni puls: ❤183bpm
Maksymalny puls: ❤204bpm

#sztafeta #ruszmiasto

Wpis dodany za pomocą tego skryptu

@tosyu nie, tylko 150 xD W piątek już trochę odpuściłem, bo kolana odmawiały posłuszeństwa xD Weekend na zlocie i dzisiaj 52km zrobiłem :D


BTW wsiadłem na przelaja i jakoś dziwnie się na nim czuje xD
220186 - 5 - 6 - 7 - 4 - 11 - 6 - 17 - 50 = 220080

Trasy z tego tygodnia głównie pracodomy połączone z wycieczkami przed + dwa ostatnie to wczorajsza na Borki i dzisiejsza na Przeczyce.

Generalnie coraz lepiej mi idzie z trasami tzn mniejszy wysiłek, Dodatkowo pogoda dopisywała prócz końcówki dzisiejszej trasy gdzie kilka razy mnie złapał deszcze (ale raz zmokłem).

Zdjęcie z Zalewu/Jeziora Przeczyckiego.

W tym
Pobierz
źródło: comment_ruUFy0VWIRUmMksb1o2bB8y0mqHPpWzp.jpg