528 967 + 28 = 528 995

Głupie 5s do KOMa.... ale teraz już wiem gdzie jest początek segmentu :) Na samym początku traciłem ogromną ilość czasu... przedzierając się spokojnie przez krzaki - a trzeba na pełnej.... :) Następnym razem będzie KOM :)

Poza tym, poprawione czasy na kilku kolejnych segmentach. Bajka.

#
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chosenon3: nie mam premium, ale nie jest to popularny segment, gdy jeszcze było widać więcej statystyk - było mało osób które tamtędy jechały. Drugi jest popularny, tam ciągle mi brakuje już poniżej minuty, ale jeszcze mi zejdzie aby zdjąć tą minutę. Ten 5s - jest do zdjęcia, może nawet dzisiaj by się udało, można było przycisnąć w dwóch miejscach bardziej ()

A mam na tyle mało
  • Odpowiedz
konto usunięte via Rowerowy Równik Skrypt
  • 48
519 488 + 104 = 519 592

Druga setka nie robi już takiego wrażenia.
Trasa była bardzo fajna, bardzo przyjemna. Jeden czy dwaj kierowcy wyprzedzali, w odległości ok 50cm, reszta powyżej, ponad 3/4 powiedziałbym, że ponad 1m. Bardzo, bardzo fajne uczucie nie czuć się zagrożonym co chwila.
Dzisiaj zagrożony byłem raz, przez swoją głupotę.... zjeżdżałem do sklepu i zapomniałem, że szosa na luźnym kamieniu nie trzyma się tak jak MTB - tak, przewróciłem się
g.....h - 519 488 + 104 = 519 592

Druga setka nie robi już takiego wrażenia. 
Tra...

źródło: comment_1595767053Zg40DbG24BKshDWWOQh1cV.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@brass: nie koniecznie, ja zrobiłem jakieś 130 km przy jeszcze wyższej wadze, tylko warto sobie wziąć jakieś przekąski na drogę, bo przy ostatnich 20 km byłem już padnięty, do tego dużo wody no i co jakiś czas warto sobie zrobić 5-10 min przerwy.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Rowerowy Równik Skrypt
  • 21
513 422 + 30 = 513 452

Zaczynam segment, pędzę co sił, kończę segment - kurde, wolniej niż poprzednio.
Ale jest jeszcze jedna fajna górka... zaczynam segment, fajnie się kręci, kończę segment: 4:58 - YESSSS, KOM był na 5:03. Powrót, zrzucenie na komputer - segment: 5:33... nie podumałem gdzie się zaczynał. Jedno z najgorszych uczuć jakie się pojawiło. Tak jestem 3 "overall", ale to mnie nie ucieszyło. Teraz już zapamiętam gdzie ten głupi
g.....h - 513 422 + 30 = 513 452

Zaczynam segment, pędzę co sił, kończę segment - ...

źródło: comment_1595588001LfvIWMohJgFplbI9qSqY6O.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zaczynam segment, pędzę co sił, kończę segment - kurde, wolniej niż poprzednio.


@grzemach: najgorzej tak. Znam to uczucie. Wypluwasz z siebie flaki, a potem okazuje się, że to nie jest nawet trzeci najlepszy czas, albo coś się p------o w głowie i pomyliłeś segmenty, albo stracą dała Duo i narysowała kreskę zamiast normalnego śladu xD
  • Odpowiedz
@szwe: mam ogarnięte w pamięci gdzie są. Nie używam nawigacji, nie używam mapy, nie używam telefonu. Wszystko na zegarku sportowym, starego typu - tylko zapis pozycji (+więcej parametrów), ale nie pokazuje on nic odnośnie gdzie się znajdują.
Później czasami ekspolurę segmenty i patrzę się co jest w okolicy. I tak, na pałę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
konto usunięte via Rowerowy Równik Skrypt
  • 19
511 394 + 32 = 511 426

Wydawało się, że spokojne 30km. Ale najwyższa średnia prędkość, jakoś idzie ten trening ;)
Mało przewyższeń, wczoraj było ich nadto ;)

#rowerowyrownik #ruszkielce #szosa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Albo grubo albo wcale.
488 134 + 33 +44 = 488 211
W sobotę, Ultra Bike Maraton, Szklarska Poręba, dystans classic (zapomniałem włączyć na początku licznik), wyszło: 32,6km i 950m w górę (powinno być 33, dużo nie brakuje) .
W niedzielę, MTB Cross Maraton, Daleszyce, dystans fan: 44,3km i 992m w górę.

Wiem, że na wielu z Was nie zrobi to wrażenia, ale ja jestem informatykiem ( ͡°
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

473 804 + 71 = 473 875
Tak naprawdę było 75, ale zapomniałem włączyć licznik. O 4km nie chce mi się importować od kolegi :)
Dzisiaj trochę inaczej, objazd Łysicy i św. Krzyża (drogą, na około). Miało być ok 50, ale wyszło jak zwykle ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Lody w Św. Katarzynie zjedzone, to można było wracać do domu.
Co cieszy oko, w dniu dzisiejszym było naprawdę sporo rowerzystów. 2 duże grupy, które jechały rozciągnięte,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach