#anonimowemirkowyznania
Pokłóciłem się z żoną o jakąś głupotę związaną z meblami i powiedziała, że miesiąc śpię na kanapie bo nie zgodziłem się z jej planem wystroju.
Minął tydzień(była środa) zapytałem się czy już mogę wrócić do łóżka to odpowiedziała, że jeszcze trzy tygodnie.
Oznajmiłem więc, że albo wracam i żyjemy normalnie albo w sobotę idę na rokse.
Zaczęła coś mówić ale wytłumaczyłem jej, że potraktuję to tak jakbym robił ręką i nie będzie
Pokłóciłem się z żoną o jakąś głupotę związaną z meblami i powiedziała, że miesiąc śpię na kanapie bo nie zgodziłem się z jej planem wystroju.
Minął tydzień(była środa) zapytałem się czy już mogę wrócić do łóżka to odpowiedziała, że jeszcze trzy tygodnie.
Oznajmiłem więc, że albo wracam i żyjemy normalnie albo w sobotę idę na rokse.
Zaczęła coś mówić ale wytłumaczyłem jej, że potraktuję to tak jakbym robił ręką i nie będzie















Jak się kobita obraża, to niech sama idzie na kanapę xD czenu się ci faceci na to godzą i pokornie uciekają z podkulonym ogonem?