Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
– Ile się należy? – pyta.
– Nic. Był pan świetny!
– Co? Cała noc z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
– Nic. Proszę, to jeszcze dla pana – szefowa podaje mu 200 złotych.
Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, wiec on też
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ustawka z moją fryzjerka prawie jak na #roksa

-dzien dobry, o 12 jest pani wolna?
-wolna,wolna, zapraszam, będę czekać
-dzieki, pozdrawiam , napewno będę
-papa
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie piszę mojego normalnego konta, żeby ktoś niepowołany nie przeczytał ;)

Zastanawia mnie jedna rzecz w tym całym chodzieniu na #roksa . Ile razy jakąś pannę sobie wybrałem i zamierzałem pójść to zawsze, ale to zawsze na garsonierze znajdywałem negatywne opinie i to tak negatywne, że aż się dziwię że te panny jeszcze w interesie są. Natomiast jak nie znalazłem na garso, to zawsze czytałem by nie chodzić
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach