#rock (numer niereprezentatywny więc nie taguję metalowymi tagami)
#cultowe (419/1000)

Orphaned Land - The Beloved's Cry z płyty Sahara (1994)

No bardziej "guilty pleasure" się nie da, a niezbyt często w ogóle mogę takie piosenki znaleźć.
cultofluna - #rock (numer niereprezentatywny więc nie taguję metalowymi tagami)
#cul...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki,

zrealizowałem pierwszy w życiu teledysk. Opiszę trochę tło całej historii dla chętnych w spoilerze, żeby była jasność co do wykonania. Brat poprosił mnie abym do ich pierwszego singla zrobił bardzo proste video. Statycznie, jedno ujęcie przez cały utwór. Ja chciałem jednak trochę pokombinować.


W komentarzach dodatkowo 2 zdjęcia z sesji.
Hayabussa - Mireczki,

zrealizowałem pierwszy w życiu teledysk. Opiszę trochę tło c...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@grey09: Ja trafiłem na Ayreon tylko dzięki Floor. I żałuję że tak późno, bo to zacny projekt. I ten koncert też jest zacny.
  • Odpowiedz
@cult_of_luna: z 16 lat temu poszedłem na przesłuchanie do jakiejś deathmetalowej kapeli, bo szukali basisty. Okazało się, że to zupełne nieporozumienie, ale jak pakowaliśmy graty i rozmawialiśmy o muzyce, to wyszło że ja lubię prog, a ich gitarzysta ma w futerale CD jakiejś nieznanej kapelki i w sumie mu się nie podoba, więc mogę sobie wziąć na pocieszenie ;) Od tej pory Riverside w moim serduszku. Dziękuję Ci anonimowy gitarzysto
  • Odpowiedz
@cult_of_luna: zaraz po wydaniu "Out of Myself" Riverside grało trasę po Polsce. Byłem na ich koncercie w Megaklubie w Katowicach (2003 rok). Sala zapakowana po brzegi, koncert rewelacja, po koncercie udało nam się wkręcić za kulisy razem z grupką chyba dziesięciu fanów, napić się piwa i pogadać z Riverside.
To był jeden z fajniejszych muzyczno-koncertowych momentów w moim życiu. Doskonała atmosfera, zupełnie jak ze znajomymi na imprezie. Bardzo miło wspominam
  • Odpowiedz