#kino #filmy #tarantino #quentintarantino

Napiszcie mi swoje wrażenia po obejrzeniu najnowszego filmu Tortelliniego, Nienawistnej Ósemki.

Mi się bardzo film podobał, z Reservoir Dogs ma wspólnego tylko tyle, że jest oparty głównie na dialogach, ale nie patrzcie na to fabułe, nie patrzcie na to przewidywalność, wyjeb myślenie za drzwi, a zaproś tam ośmiu badassów, którzy mogą w każdej sekundzie się rozstrzelać czekając tylko, komu
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@liqui6: w ciul niepotrzebnych rzeczy, połowę scenariuszu pisał chyba po zażyciu czterech tabletek apapu. potrzebował półtorej godziny, żeby przedstawić bohaterów, a pół godziny na akcje, chociaż miał już wypracowaną technikę jak najszybciej i najprościej i najmniej nudno przekazać o charakterach jak najwięcej informacji.
Gorszy było Jackie Brown.
  • Odpowiedz
nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

oglądasz sobie ósemkę i gdzieś tak w połowie zaczyna ci w głowie kiełkować myśl
gdzie te zwroty akcji, gdzie nieliniowość akcji do której Quentin nas przyzwyczaił
i nagle dostajesz kulką w jaja - ty w przenośni, Major Marquis (grany przez Samuela) dosłownie
na twarzy pojawia ci się uśmieszek
to jest to na co liczyłeś
to jest to za co zapłaciłeś w kinie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Spośród filmów Quentina Tarantino widziałem "Django" i "Bękarty wojny".

Wiem, że to wielki reżyser i jego dzieła powinny mnie zachwycać... Ale mnie nie zachwycają.

Wyjaśni mi ktoś fenomen tych filmów? Pytam zupełnie szczerze, a nie chce mi się przekopywać przez setki stron w internecie i czytać zazwyczaj słabe recenzje bez odpowiedzi na moje pytanie.
Tylko proszę bez hejtów, głupich żartów itd.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubucza: Według mnie fenomenem jest specyficzne poczucie humoru, postmodernistyczne podejście do scenariusza, który mocno wciąga widza, wręcz go angażuje do analizowania tego co dzieje się na ekranie. Trzeba przyznać, że scenariusze ma średnie (same w sobie), ale podane są w znakomity sposób. Do tego charakterystyczne ujęcia, zbliżenia i cały ten edytorski sznyt czyni Tarantino i jego filmy kultowymi.
  • Odpowiedz
@kubucza: Ja to widzę tak: dla mnie Tarantino to taki facet, który w mistrzowski sposób opanował kradzież.
Motywy które pojawiają się w jego filmach, gdzieś już wcześniej się pojawiły- Tarantino garściami czerpie z dorobku (nie tylko amerykańskiej) popkultury. Ale Tarantino nie jest zwykłym złodziejem o nie! On w cudowny sposób łączy i miesza te motywy a wszystko okrasza zazwyczaj czarnym humorem.
Ale dla mnie najlepsza w filmach Tarantino zawsze będzie
  • Odpowiedz
Przy okazji nowego roku obejrzałem dwa filmy #zjawa #therevenant oraz #thehatefuleight #nienawistnaosemka
I o ile ludzie zachwycają się nad zjawą, to moim zdaniem bardzo przeciętny film, nic zaskakującego, poprawne rzemiosło.
Ale co do nowego filmu #quentintarantino to mi się podobał, też można by powiedzieć, że już wszystko było w poprzednich filmach #tarantino ale i fabuła ciekawa i dobrze opowiedziana.

Jeśli
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
@Joz: Brzmi to trochę jak tytuł filmu o stomatologu. Poza tym to, według mnie, mocno nienaturalne, tak po prostu się nie mówi. No, ale tytuł nie jest najważniejszy w filmie.
  • Odpowiedz