#punk #punkrock #rock
#cultowe (469/1000)

The Bill - Elektrownie Atomowe z płyty Początek Końca (1994)

Na początku życia tagu postowałem już 2 numery od nich (w tym Kaftan Bezpieczeństwa z tej samej płyty). Postuję raz jeszcze bo lubię bardzo wszystko co nagrali, a co nie jest "głupkowate" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ta piosenka może bardziej rockowa niż klasycznie punkowa, ale wpada
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cult_of_luna: podobalo mi sie zawsze brzmienie The Bill ale niektorymi tekstami to pojechali :-) Punk powinien miec troche poczucia humoru wlasnie, wszystkie GaGa czy SmarSW za powazne, a ToY Dolls to ideal radosnego Punka:-)
  • Odpowiedz
Pewnie nikogo ale tak mnie jakoś naszło. Mówcie co chcecie o #ggallin i jego muzyce ale okres z The Jabbers to złoto. Zarówno płyta "Always was, is and always shall be", single "I hate you and you hate me", "No rules" czy "Gimme some head" (nagrany z gośćmi z MC5!). Warto dodać, że GG w większości z tych kawałków nie tylko nagrał wokal ale też perkusję (zresztą perkusistą był całkiem
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@professional_retard: ja akurat lubię nawet te numery po wyjściu z pierdla (cała płyta country z The Criminal Quartet, cześć numerów Murder Junkies czy z płyty z Antiseen), choć nie wszystkie oczywiście. Po The Jabbers nagrał też m.in. świetnego singla z The Aids Brigade "Expose yourself to kids" no ale to już nie była muzyka, którą można byłoby puścić u cioci na imieninach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz