A propos filmu z Samuelem w gorących na głównej:

Dość już tej nagonki na Pulp Fiction! Gimby odkrywają klasyki na nowo i wrzucają każde pierdnięcie o starym filmie, który wszyscy dorośli szanujący się wielbiciele kina znają na pamięć. Kiedy zobaczę na głównej sceny z tworzenia dialogu Vadera z Lukiem wiszącym na skraju otchłani? WOW NIGDY TEGO NIE WIDZIELIŚMY! BEDO GORĄCE! Albo gumową kukłę Obcego, nałożonego na rękę animatora? BORZE JAKIE TO ŚWIERZE!