Macie czasem wrażenie, że przez lata siedzenia w piwnicy tak zdziczeliście, że nie potraficie już normalnie rozmawiać z ludźmi i nawiązywać relacji? Kiedyś jeszcze potrafiłam jako tako nawiązywać znajomości i utrzymywać kontakt, ale dziś praktycznie nie mam już z kim rozmawiać. A kiedy nawet uda mi się z kimś złapać jakiś kontakt, to po dwóch godzinach zaczyna mnie drażnić jego obecność bo muszę się wiecznie maskować.