Mały #protip dla #tfwnobf
Większość facetów uważa, że wspólne pasje scalają związek. Znajdźcie sobie jakieś zajęcie w którym większość to mężczyźni. To może być cokolwiek - jakieś sporty (deskorolka, rower, siłownia), warzenie piwa, strzelectwo, budowa modeli, wędkarstwo (tylko bez fanatyzmu! pdk), majsterkowanie. Niewielka podaż pań w tych środowiskach sprawi, że będzie się do Was ustawiał wianuszek facetów którzy zawsze Wam chętnie pomogą postawić pierwsze kroki w nowej dziedzinie ( ͡° ͜
@Mesk: ale fanboye i tak powiedzą ci, że to rewolucja i dla dobra wszystkich, to TY masz przestarzałe sprzęty i powinieneś całą salę wyposażyć na nowo ( ͡° ͜ʖ ͡°) alpaki, dupa cicho
  • Odpowiedz
Głośna była historia z biletem nie w tą stronę w polskim busie - przypomniała mi się moja przygoda sprzed ~1,5 roku.

Postanowiłem wyskoczyć na weekend do Wrocławia, odwiedzić znajomą - kupiłem sobie bilety w obie strony na nowe w miarę wówczas #pendolino - z tym, że w zamotaniu bilet zamiast na piątek rano, kupiłem przez internet na sobotę. O czym zdałem sobie sprawę, gdy jakieś 3 minuty przed odjazdem pojawił się pasażer
@deccan: głośno się o tym nie mówi, ale jak jeszcze na początku kursowania Pendolino (obecnie z resztą też) konduktorzy starają się tej opłaty dodatkowej nie wystawiać. Jeżeli mają powód (pasażer jest chamski, na siłę próbuje udowadniać, że ma rację itd.) to oczywiście udupią podróżnego na każdy możliwy powód (o tym niżej), ale jak jesteś w porządku to pozwolą Ci (legitnie lub czasem mniej legitnie) przejechać. Jak wspomniałem, starają się tej opłaty
  • Odpowiedz
Jak rozwiązujecie kwestie sprzątania, zakupu rzeczy na stancjach?

Kilka osób na stancji, sprzątanie to powiedzmy jedna osoba na tydzień.
Papier toaletowy robicie tak, że każda osoba kolei według listy kupuje?
Co z zakupem np. wspólnych środków czystości itp? Macie jakaś liste gdzie każdy wpisuje ile wydał i co trzeba kupić w przyszłości?

Szukałem jakichś list do wydruku, excelów żeby to usystematyzować żeby wprowadzić jakąś harmonie na stancje ale bezskutecznie, podzielicie się jakimiś
@709009: Inżynierowie budownictwa na przykład. Zawód nazywa się inżynier projektant dróg. Architekt to może tylko zasugerować przebieg na projekcie zagospodarowania w obrębie działki inwestora, ale i tak musi to przyklepać pieczątką pan od dróg.
  • Odpowiedz